08:53:00

Pasta jajeczna z łososiem. Kanapeczki dla maluszka

Pasta jajeczna z łososiem. Kanapeczki dla maluszka
Czasami tak jest, że zostaje kawałek ryby, mięsa, gotowanych warzyw, kaszy itd..
Nie wiecie co z nimi zrobić? Proponuję pasty na kanapki. Będzie to świetna odmiana dla Was i Waszych dzieci i taką "nowość" na pewno zjecie ze smakiem.

Potrzebujemy:
  • kawałek łososia, mi został taki wielkości 3x3 cm, miałam parowany
  • łyżeczka łuskanych ziaren konopii, do nabycia TUTAJ
  • 1 ugotowane jajko
  • 1 łodyżka natki pietruszki
  • 1 łyżka masła w temperaturze pokojowej
  • szczypta białego pieprzu
  • opcjonalnie sól
Łososia obieramy z ewentualnych ości i rozgniatamy widelcem razem z jajkiem.
Dodajemy do nich posiekaną natkę pietruszki i resztę składników. Mieszamy.
Podajemy na świeżym chrupiącym pieczywie. :)


22:59:00

Zielony koktajl owocowo-warzywny I

Zielony koktajl owocowo-warzywny I
Soki owocowe, świeżo wyciskane są bardzo smaczne, ale ja najbardziej lubię soki owocowo-warzywne. Są smaczne, pożywne, a jednocześnie mają znacznie mniej cukru (kalorii) niż inne. Dlatego pijemy je chętnie zarówno ja, jak i moja mała :)

Składniki:
2 pomarańcze
1/4 ananasa
1 kiwi
garść liści pietruszki
garść liści szpinaku
2 kawałki selera naciowego

Metoda:
Wycisnąć sok z pomarańczy. Do blendera wrzucić pozostałe składniki, zalać sokiem z pomarańczy i zblendować na gładko. Pić krótko po przygotowaniu inaczej traci wartości odżywcze.

Smacznego :)








20:41:00

Bigos mieszany z młodą kapustą

Bigos mieszany z młodą kapustą
Młoda kapusta, obecnie - za grosze, a zastosowań mnóstwo. Smak, nie do podrobienia!Korzystajcie póki jest, bo warto :)
Ja mam na nią kilka pomysłów, dziś chcę Wam przedstawić kolejny z nich, a mianowicie - BIGOSIK :D
Bigos dobry jest na wszystko, nawet łokciem go mieszają, serio Wam mówię.
Młoda kapusta w bigosie robi to "coś", nadaje mu takiego smaku, że nie trzeba go zbytnio doprawiać. Namawiam, żebyście spróbowali go zrobić.
Kapusta kiszona gra tutaj równorzędne skrzypce co młoda, nadaje kwaskowatości i charakteru. Ja użyłam kapusty kiszonej z Ogródka Dziadunia, którą można dostać na Cabas.pl, o którym wspominałam Wam już kilkukrotnie. Warto zrobić tam zapasy do swojej kuchni, aby później z nich korzystać, tak jak na przykład przy tym bigosiku. A kapusta przepyszna, mięciutka, nie wymagająca wcześniejszego gotowania, lekko przelałam ją jedynie wodą, dlatego, że wydało mi się, że mam za mało słodkiej kapusty. Można ją nabyć TUTAJ

Potrzebujemy:
  • główka młodej kapusty
  • słoik 900 ml kapusty kiszonej, ja użyłam kapusty kiszonej z Ogródka Dziadunia
  • 1 duża cebula
  • 500 ml soku pomidorowego
  • 0,5 kg żeberek
  • 2 laski długiej, dobrej kiełbasy
  • 0,5 kg wędzonego boczku
  • kilka liści laurowych
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • kilka ziaren kozieradki
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
Do dużego garnka wlewamy olej i zaczynamy go podgrzewać. Od razu dodajemy cebulę pokrojoną w talarki i żeberka. Chwilę podsmażamy.
Następnie do garnka wrzucamy poszatkowaną młodą kapustę, przyprawy i podlewamy całość połową szklanki wody. Dusimy przez godzinę pod przykryciem, na małym ogniu.
Po tym czasie dodajemy kiszoną kapustę i sok pomidorowy. Dusimy całość przez kolejne pół godziny.
W międzyczasie kroimy kiełbasę i boczek na kawałki jakie nam odpowiadają. U mnie kiełbasę pokroiłam w talarki, a boczek w kostkę.
Następnie dodajemy naszą kiełbasę i boczek i ponownie dusimy. Pamiętajmy, aby bigos od czasu do czasu przemieszać, a najlepiej użyć garnka z grubym dnem, ponieważ bigosik lubi się przypalić.
Bigosik jest gotowy, kiedy kostki z żeberek odchodzą praktycznie pod naciskiem drewnianej łyżki. Najlepiej oczywiście smakuje na drugi dzień oraz trzeci - jeśli dotrwa ;)


07:42:00

Marchewka z bułką tartą i natką pietruszki.

Marchewka z bułką tartą i natką pietruszki.
Porcja warzyw, nawet czasami nie zdajemy sobie sprawy jak jest dla nas ważna.
Marchewka, może nie jest zbyt trafionym dietetycznie produktem w formie gotowanej, niemniej warto sobie na nią od czasu do czasu pozwolić, bo jest pyszna i niemal zwala z nóg.
Jeśli nigdy nie jedliście jej w takiej formie, to namawiam do spróbowania mojego przepisu - dla mnie to jeden ze smaków dzieciństwa. <3

Potrzebujemy:
Marchewki obieramy i gotujemy do miękkości.
Następnie odcedzamy, chwilę studzimy, aby dało się je dotknąć i kroimy w kostkę.
Na patelni roztapiamy masło i wsypujemy na nie bułkę tartą. Rumienimy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając.
Następnie przesypujemy do naczynia, w którym mamy pokrojoną marchewkę.
Natkę pietruszki drobno siekamy i również dodajemy do marchewki.
Całość mieszamy, aż bułka pokryje kostki marchewki.


07:57:00

Kurczak w sosie koperkowym.

Kurczak w sosie koperkowym.
Uda z kurczaka to bardzo wdzięczne mięso. Przygotowuje je dużo częściej niż piersi, bo piersi u nas nikt nie lubi, bo one lubią wysychać, łe.
Udka pozostają soczyste i można z nich zrobić o wiele więcej niż Wam się może wydawać. ;)

Potrzebujemy:
  • 4 udka z kurczaka z wolnego wybiegu
  • 2 cebule
  • ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżki przyprawy warzywnej bez glutaminianu sodu, np od Przyprawy Premium
  • 2 łyżki suszonego koperku, bądź 2 posiekanego świeżego
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego 
  • łyżka mąki pszennej
Kurczaka smażymy na oleju, dodajemy do niego cebulę pokrojoną w plastry oraz czosnek posiekany w drobną kostkę. 
Następnie doprawiamy przyprawą warzywną i podlewamy nieco wodą. Dusimy pod przykryciem przez godzinę, uzupełniając wodę, aby kurczak się nie przypalił. Nie można od razu dodać dużej ilości wody, bo kurczak nie będzie miał ładnego koloru.
Teraz doprawiamy pieprzem i solą oraz dodajemy koperek i zalewamy taką ilością wody ile chcemy mieć sosu.
Zagotowujemy.
W szklance mieszamy mąkę z odrobiną wody, aby nie powstały grudki i dodajemy do tego jogurt naturalny. 
Naszą miksturę dolewamy do sosu i energicznie mieszamy, aby nie powstały "kluski".
Podajemy z makaronem posypanym szczypiorkiem. 


20:48:00

Tajskie Massaman Curry

Tajskie Massaman Curry
Jak zwykle po kilku tygodniach w Polsce, jestem już objedzona pysznym domowym jedzonkiem mojej mamy i zwykle przygotowuje wieczór z bardziej orientalną potrawą. Wcześniej przywoziłam pasty do curry ze sobą, ale podczas ostatniej wizyty z przyjemnością odkryłam, że można je bez problemu kupić w Almie.
Polecam gotowanie curry na bazie pasty. Pasty to nic innego jak kompozycja przypraw połączonych z olejem, zamknięta szczelnie, bez niepotrzebnych konserwantów i dodatków. Pasty to fajny sposób na poznanie nowych smaków bardzo zbliżonych do tych autentycznych. A jak już złapiecie bakcyla, możecie spróbować gotować curry całkiem od podstaw.

Składniki:
1 opakowanie pasty Massaman Curry
1 puszka mleka kokosowego
1 pierś kurczaka
6 dużych białych pieczarek
8 małych młodych ziemniaków
garść orzechów nerkowca
pęczek zielonej pietruszki
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka sosu rybnego
1/2 łyżeczki brązowego cukru lub syropu klonowego


Metoda: 
Kurczaka kroimy w małe kawałki. Pieczarki obieramy i dzielimy na 8 części. Pieotruszkę drobno posiekamy. Ziemniaki obieramy, kroimy na cząstki i gotujemy w nieposolonej wodzie, aż będą pół twarde. Po ugotowaniu zachowujemy wodę z ziemniaków.
Pastę curry wrzucamy do garnka teflonowego i rozgrzewamy, wrzucamy kurczaka i mieszamy do momentu, gdy cały kurczak pokryty jest pastą. Smażymy, aż kurczak zacznie zmieniać kolor na biały. Dodajemy puszkę mleka kokosowego, pieczarki i ugotowane ziemniaki. Po chwili doprawiamy do smaku - sosem sojowym i rybnym oraz cukrem/syropem*. Gotujemy na wolnym ogniu, aż mięso i ziemniaki będą całkiem ugotowane. Jeżeli sos jest zbyt gęsty podlewamy wodą z ziemniaków. Ostatnie dodajemy orzechy nerkowca (zostawiamy 2-3 do przybraną) i gotujemy jeszcze chwilę. Na koniec, już po wyłączeniu gazu dodajemy do potrawy posiekaną pietruszkę. 



Wskazówki: 
Tajskie curry najlepiej podawać z ryżem jaśminowym, choć ja uwielbiam najbardziej z pełnoziarnistym.


*Warto pamiętać, że sos sojowy wyciągnie świeże smaki z potrawy, podczas gdy sos rybny sprawi, że potrawa będzie bardziej słona. Dlatego proponuje dodawać oba sosy bardzo ostrożnie.
Massaman powinien być lekko słodki. Jeżeli brakuje nam słodyczy można dodać trochę brązowego cukru, lub syropu klonowego. Jeżeli potrawa jest za ostra można dodać więcej mleka kokosowego w celu złagodzenia smaku.


Smacznego!



16:30:00

Surówka z młodej kapusty.

Surówka z młodej kapusty.
Młoda kapusta mmm..
Stara ma również swój urok, ale młoda.. młodej nie dorówna ;)
Postanowiłam, że zjemy ją na surowo. Jest tak delikatna, że nie miałam serca tej mojej pierwszej w tym roku gotować.

Postanowiłam przygotować prostą i szybką surówkę, a przede wszystkim bardzo zdrową. Z olejem słonecznikowym od Oleje Świata, który w smaku jest jak świeże ziarna słonecznika, tego trzeba spróbować. :)

Potrzebujemy
  • główka młodej kapusty
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • 1 jabłko
  • 4 łyżki oleju słonecznikowego, bądź takiego jaki macie w domu, najlepiej tłoczony na zimno
  • łyżeczka soli
  • świeżo mielony pieprz
  • łyżeczka soku z cytryny
Główkę kapusty kroimy na pół wzdłuż głąba, następnie szatkujemy na drobno nożem.
Poszatkowaną kapustę solimy i ugniatamy ręką, aby zaczęła puszczać soki. ugniatamy i zostawiamy na 10-15 minut.
W tym czasie obieramy marchew i ścieramy ją na tarce o grubych oczkach, to samo robimy z jabłkiem i to skrapiamy sokiem z cytryny, aby nie zmieniło koloru. Cebulę kroimy w drobną kostkę.
Kapustę ponownie ugniatamy ręką i wylewamy cały sok jaki z niej wypłynął (to usunie też nadmiar soli).
Dodajemy resztę składników i mieszamy. Wstawiamy na 10 minut do lodówki, aby smaki mogły ze sobą zacząć współdziałać. Po tym czasie surówka może wieść pierwsze skrzypce podczas smacznego obiadu :)


13:37:00

Botwinka z czerwoną kapustą. Zupka dla dziecka

Botwinka z czerwoną kapustą. Zupka dla dziecka
Jak szaleć to szaleć. Botwinkę robimy nie często, a już taką w towarzystwie czerwonej kapusty to już pierwszy raz i zaręczam, że nie ostatni, bo wyszła przednia. Wersja dla malucha jest po prostu delikatniejsza i nie zawiera soli. ;)

Potrzebujemy:
  • mały kawałek mięsa z uda kurczaka wolnowybiegowego
  • botwinka z jednego buraczka
  • 1/4 marchwi
  • 2 "szczypty" poszatkowanej czerwonej kapusty
  • plaster cebuli
  • pół
  • 1 ziemniak
  • 1 liść laurowy
  • 1 ziele angielskie
  • kilka kropel soku z cytryny
  • łyżeczka jogurtu naturalnego
*wywar z mięsa może uczulać

Mięso gotujemy z liściem laurowym i zielem angielskim, przez około 15 minut.
Następnie dodajemy pokrojonego w kostkę ziemniaka, czerwoną kapustę, marchew pokrojoną w plasterki, bądź słupki, pół posiekanego ząbka czosnku i plaster cebuli, wedle uznania można cebulę poszatkować.
Gotujemy przez kolejne 15 minut, aż marchew i ziemniaki będą miękkie.
Dodajemy teraz botwinkę pokrojoną w mniejsze kawałeczki i po 5 minutach dolewamy sok z cytryny i jogurt. Można zajadać :)



08:19:00

Rozkoszna szynka z szynkowara.

Rozkoszna szynka z szynkowara.
Szynkowar Tradismak przedstawiałam Wam już TUTAJ, podczas przygotowywania rolady z łopatki wieprzowej.
Tym razem już dobrze wymierzyłam kawałek mięsa i wszystko z zamknięciem poszło ok :) nadal jestem za tym, że w tej formie szynka bardziej mi się podoba i wychodzi o wiele zgrabniejsza, niż w mojej starej "tubie".

Teraz na tapetę wzięłam kawałek szynki wieprzowej. To był piękny kawałek mięsa i zamarzyłam sobie, by taki pozostał. Nie ingerowałam w niego zanadto.
Do przyprawienia posłużyła mi Roszkoszna przyprawa :) Przyprawa ta zawiera dużo czosnku i pieprzu - czyli to co wędliny kochają najbardziej.

Mianowicie przyprawa zawiera: czosnek granulat, czosnek grys i dużo czarnego pieprzu. Możecie ją nabyć TUTAJ

Do przygotowania tej szynki nie użyłam dodatkowo soli, jednak ja sól bardzo w swojej diecie ograniczyłam i szynka ta wydaje mi się w tej kompozycji przypraw bardzo dobra. Jeśli jednak lubicie sobie dosolić, proponuję użyć 1/3 łyżeczki soli.

Potrzebujemy:
  • około 1,3 kg szynki wieprzowej
  • 4 łyżeczki przyprawy Natura Smak Rozkoszna
  • opcjonalnie 1/3 łyżeczki soli
Szynkę nacieramy przyprawą i wkładamy do szynkowara. Zamykamy go i całość umieszczamy w lodówce na mniej więcej 12-24 h.
Następnie parzymy szynkę Przez około 1,5 h, aż mięso osiągnie określoną temperaturę. Termometr dołączony do zestawu pozwoli Wam na łatwe określenie temperatur poszczególnych typów mięs. Zestaw takiego szynkowaru wraz z termometrem możecie nabyć TUTAJ.

Po procesie parzenia, szynkowar wyjmujemy z garnka z wodą gorącą i wkładamy do wody zimnej, następnie do lodówki. Szynka najlepiej się kroi po schłodzeniu. po około 6h.



16:52:00

Cukier różany. Fioletowy cukier. Cukier z płatkami dzikiej róży.

Cukier różany. Fioletowy cukier. Cukier z płatkami dzikiej róży.
Cukier u nas używany jest dość rzadko. Do tego stopnia, że kiedy jest mi potrzebny nie pamiętam w której szafce się znajduje ;)

Skoro już używamy go tak rzadko to czemu nie pozwolić sobie na małe szaleństwo?

Cukier różany oczarował mnie od pierwszego wejrzenia. Kolor jaki można uzyskać jest przepiękną ozdobą, przede wszystkim moi drodzy. Można nim posypać ciastka, ciasta, naleśniki, placuszki i wszystko będzie wyglądało jak z bajki :)

Mój cukier wyszedł mocno różany, wręcz mokry. Zawsze proporcje można ustalić wg własnych potrzeb oczywiście :)

Potrzebujemy:

  • Litrowy słoik płatków dzikiej róży
  • 350 g cukru gruby kryształ (standardowy)
Wszystko wkładamy do blendera i przez chwilę miksujemy. Gotowe!
Wkładamy nasz cukier do szczelnego pojemnika i używamy wedle potrzeb.


12:12:00

Primavika to zdecydowanie moje smaki. Keczup i musztarda.

Primavika to zdecydowanie moje smaki. Keczup i musztarda.
Primavika to firma zajmująca się wytwarzaniem produktów wegetariańskich i ekologicznych.



Primavika zawsze kojarzyła mi się na prawdę dobrze. Nie trzeba było mnie namawiać do wypróbowania produktów jakie otrzymałam dzięki uprzejmości firmy Primavika :)

Na pierwszy rzut ketchup, bez dodatku cukru, ekologiczny, praktycznie taki, jaki można wykonać samemu w domu. Czyli jaki? Świetny! 


Służył nam wytrwale przy frytkach, kanapkach, jak i również do grilla. 

Ketchup w smaku jest dość kwaśny, dlatego przestawiając się z ketchupu innych marek początkowo może drażnić ta zaleta moim zdaniem, ponieważ zwykle do ketchupów innych marek dodawany jest cukier i to w ilościach hurtowych! O zgrozo!

Musztarda łagodna BIO posłużyła mi do przygotowania wędzonego sosu BBQ, przepis można sobie odświeżyć TUTAJ.
Delikatna w smaku, nie przepadam za ostrymi musztardami, może oprócz chrzanowej, ale ta podbiła moje serce, ponieważ doskonale komponuje się z potrawami i nie "zatłamsza" ich podstawowego smaku, to cenię i widząc w sklepie musztardę Primavika, na pewno wybiorę ją spośród innych ze sklepowej półki.

11:33:00

Pucharek z truskawkami.

Pucharek z truskawkami.
Goście w drodze, a Ty nie masz nic, czym mogłabyś ich poczęstować?

Zaraz, zaraz, czy przypadkiem nie mamy sezonu na truskawki, w Twojej szafce znajdzie się kilka herbatników, a w lodówce serek homogenizowany?

Sytuacja opanowana!

Do sporządzenia jednego pucharka potrzeba (orientacyjnie):
  • 2 herbatniki maślane
  • 5-6 truskawek
  • 3-4 łyżki serka homogenizowanego, ja użyłam waniliowego
Herbatniki kruszymy na mniejsze kawałki.
Truskawki w zależności od tego jaką mają wielkość kroimy na 4 lub 8 części. Ładniej układają się jeśli pokroimy je na mniejsze części.
Wszystko zalewamy serkiem homogenizowanym.

I gotowe!



07:20:00

Sernik jaglany fistaszkowo - truskawkowy

Sernik jaglany fistaszkowo - truskawkowy
Na "sernik" z kaszy jaglanej chrapkę miałam od dawna ale nie mogłam się do końca do faktu jego zrobienia przekonać.

Aż nadszedł wiekopomny dzień i "stałosię"
Powiem Wam, że stało się bardzo dobrze. Ba! Nawet super dobrze. Sernik jest przepyszny.

Gwarantuję Wam, że poprawne ugotowanie kaszy jaglanej sprawi, że nawet ten kto jej nie lubi sernik zje i zacznie wzdychać z zachwytu nad nim.

Wyważone smaki, chrupkość, lepkość, delikatność, symfonia smaków.
W dodatku, jest bez pieczenia i całość jego przygotowania nie zajmie Wam więcej niż 45 minut(!)

Moimi głównymi pomocnikami w sprawach smaku przy tym obłędnym serniku byli:
Bez tych dwóch panów sernik nie byłby tak wyśmienity ;)

Potrzebujemy:

SPÓD:
  • około 150 g herbatników maślanych
  • 1 łyżka masła z nerkowców
  • 8 łyżek oleju arachidowego
Herbatniki kruszymy używając siły własnych rąk, bądź blendera. Ja użyłam tego drugiego, który okruszki świetnie połączył z masłem i olejem.
Tortownicę, o średnicy 21 cm wykładamy papierem, bądź folią spożywczą i wysypujemy na spód okruszki, ugniatamy je, aby utworzyły cienką warstwę. Wkładamy do lodówki.

MASA JAGLANA:
  • szklanka suchej kaszy jaglanej
  • dwie szklanki wody do ugotowania kaszy
  • 10 truskawek
  • 100 ml oleju arachidowego
  • jeśli lubicie bardzo słodkie desery, możecie dodać 3 łyżki cukru
Kaszę jaglaną najpierw obficie przelewam na sitku wrzątkiem, później zimną wodą. Dopiero wtedy wrzucam ją do garnka zalewam dwiema szklankami wody i gotuję na małym ogniu, nie mieszając.
Kiedy wsiąknie większość wody, wyłączam gaz i zostawiam jeszcze na 5 minut pod przykryciem.
Kasza wsiąknęła całą wodę? Znak, że jest gotowa.
Przekładamy ją do naczynia, w którym będzie nam się wygodnie ją miksowało, na gładki mus.
Dodajemy jeszcze do ciepłej resztę składników i miksujemy, aż cała się rozklei i nie będzie grudek.
Wykładamy na nasz ciasteczkowy spód. Ponownie do lodówki.

DAKTYLOWY KARMEL:
  • 30 daktyli
  • 2 łyżki masła z nerkowców
Daktyle zalewamy wrzątkiem na minimum 15 minut. 
Po tym czasie odławiamy je z wody, w której się moczyły, dodajemy masło orzechowe i miksujemy blenderem na gładką masę.
Masę tę wykładamy na nasz kaszosernik i ponownie wkładamy do lodówki. Najlepiej, gdyby to była cała noc. Ja nie wytrzymałam i ukroiłam kawałek ;)





22:27:00

Gulasz warzywny

Gulasz warzywny
Zaczął się czas ciepłych słonecznych popołudni. W takie dni często mam ochotę na coś lekkiego, aczkolwiek niekoniecznie na zimno. Dziś polecam Wam gulasz warzywny. Kompozycję przypraw każdy może wybrać według własnego uznania. Ja ostatnio zostawiłam swój na noc do przegryzienia i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Naturalny smak warzyw, świeże intensywne kolory - składają się na świetne wakacyjne danie.

Składniki:
1 cukinia
1 oberżyna
2 małe cebule
2 czerwone papryki
200 gr białych pieczarek
puszka czerwonej fasoli
puszka słodkiej kukurydzy
2 łyżki oleju 
1/3 filiżanki gorącej wody

Metoda:
Warzywa pokroić w kawałki. Oberżynę posolić i odstawić aż puści sok. Potem ją przemyć pod bieżącą wodą i osuszyć. W garnku rozgrzać olej, wrzucić cebulę i poczekać, aż się zeszkli. Dorzucić pokrojoną paprykę i smażyć razem 3 minutki. Podlać gorącą wodą i poddusić. Dorzucić cukinię, oberżynę, pieczarki i czerwoną fasolę. Dusić pod przykryciem, aż warzywa będą miękkie od czasu do czasu mieszając. Pięć minut przed końcem dodać kukurydzę. Odstawić do ostygnięcia i schować na noc do lodówki, żeby się przegryzło. Podawać po podgrzaniu następnego dnia.
Smakuje wybornie ze świeżym chrupiącym chlebem.

Smacznego!



08:14:00

Jajeczne babeczki z indykiem

Jajeczne babeczki z indykiem
Mam dla Was idealną propozycję na babeczki dla Waszych dzieciaczków.
Można je przygotować wraz z innymi produktami w parowarze.
Pierś z indyka nie należy do zbyt soczystych, dlatego postanowiłam ją zmielić i w czymś zatopić, padło na jajka!
Z przepisu przygotujecie 3 wytrawne babeczki.

Potrzebujemy:
  • 1 plaster piersi z indyka, tzw sznycelek
  • 2 jajka
  • łyżeczka łuskanych ziaren konopii, u mnie od Konopnej Alternatywy
  • pół pomidora
  • bazylia
Kawałek piersi z indyka mielimy i dodajemy do niej resztę składników.
Dokładnie mieszamy, przede wszystkim, aby dobrze rozmieszało się jajko.
Wypełniamy masą silikonowe foremki na muffinki i wkładamy do parowaru na 15 minut.



14:17:00

Granat w kurniku

Granat w kurniku
Granat w kurniku to danie kiedy kurczak czeka w lodówce, a Ty masz pustkę w głowie.
Zawsze smaczne i sycące, do tego jakaś pyszna surówka i bach! Obiad gotowy.

Potrzebujemy:
  • mięsne części kurczaka, u nas 3 udka
  • 2 łyżki przyprawy warzywnej bez glutaminianu sodu, np. od Przyprawy Premium do kupienia TUTAJ
  • woda do podlewania kurczaka
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 2 łyżeczki mąki orkiszowej, ja użyłam mąki Typ 2000 od Cabas.pl
Kurczaka myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem.
Na patelnię wlewamy olej i go rozgrzewamy.
Na rozgrzany olej układamy kawałki kurczaka i posypujemy je przyprawą warzywną bez glutaminianu sodu.
Kurczaka obsmażamy z 2 stron, następnie podlewamy nieco wodą, aby cały smak z patelni się "odkleił".
Kurczaka zalewamy szklanką wody i dusimy około godziny, zerkając co jakiś czas, czy woda całkiem nie wyparowała.
Po tym czasie zdejmujemy całość z ognia i wyjmujemy kurczaka na talerz, aby nam nieco ostygł. mięso oddzielamy od kości i szarpiemy na mniejsze kawałki, po czym wrzucamy wszystko z powrotem na patelnię, oczywiście bez kości ;)
Całość jeszcze chwilę podgrzewamy.
Mąkę orkiszową rozrabiamy z niewielką ilością wody i dodajemy do gotującego się mięsa z płynem z duszenia i energicznie mieszamy, aby sos stał się gładki.

Podajemy z makaronem, ryżem, kaszą, bądź ziemniakami, jak kto lubi.


09:39:00

Kalmary w panierce idealna przekąska od MyFood

Kalmary w panierce idealna przekąska od MyFood
Obiad za godzinę.. a ja taka głodna, kiszki grają marsza, po prostu nie wytrzymam!
Potrzebna mi szybka przystawka.

Z zamrażarki wyjmuję krążki panierowanych kalmarów, szybko rozgrzewam olej.. 
noo może trwa to dłuższą chwilę, bo olej trzeba rozgrzać na prawdę dobrze ;)

Wrzucam po 5 krążków na głęboki olej i smażę do lekkiego zezłocenia.

W czasie, kiedy się smażą, przygotowuje szybki sos czosnkowy z małego kubeczka jogurtu naturalnego i jednego ząbka czosnku.

Pychota!

Panierka jest chrupiąca, a kalmary w środku są bardzo mięciutkie. Nie zrażajcie się do komentarzy typu, że kalmary są jak "podeszwa", że nie da się ich ugryźć. Nic z tych rzeczy! 

Kalmary panierowane od MyFood to bardzo szybka i smaczna przekąska przed głównym daniem. Serdecznie polecam! 

Opakowanie zawiera 500 g pierścieni kalmarowych w panierce, wystarczy na przystawkę dla minimum 4 osób.



07:53:00

Bułeczki bezglutenowe z gotowego mixu domowego mąki od Balviten

Bułeczki bezglutenowe z gotowego mixu domowego mąki od Balviten
Kolejny wypiek bez glutenu. Tym razem postanowiłam z ciasta wykonać małe bułeczki w papilotkach do muffinek.

Do przygotowania ciasta posłużyła mi gotowa mieszanka nosząca wdzięczną nazwę Piekarz mix domowy mąki, którą możecie kupić TUTAJ. W składzie mamy:
  • skrobia pszenna bezglutenowa
  • skrobia kukurydziana
  • mąka kukurydziana
  • glukoza.
Producent każe przygotować:
  • 440 ml ciepłej wody
  • 2 łyżki oleju
  • 20 g cukru
  • 7 g drożdży instant, bądź 20- 30 g drożdży świeżych
  • 5 g soli.
Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać mikserem, ciasto wychodzi rzadkie i nie polecam mieszać go ręką. ;)

Ciasto wykładałam łyżką do 2/3 wysokości papilotek, obsypałam wierzch każdej makiem, sezamem białym i czarnym i wstawiłam je do lekko nagrzanego piekarnika na 20 minut.
Po około 20 minutach włączyłam piekarnik na 200 stopni i piekłam bułeczki przez 25 minut, aby mi się za bardzo nie wysuszyły, ponieważ zauważyłam, że bezglutenowe pieczywo ma to do siebie, że bardzo szybko wysycha.

Bułeczki po upieczeniu od razu przeniosłam na kratkę, aby wystygły.

Smakują wyśmienicie z samym masłem, a także z musem malinowym, który znajdziecie TUTAJ.


15:20:00

Sałatka z sałaty lodowej do obiadu

Sałatka z sałaty lodowej do obiadu
Do obiadu i nie tylko. Lekka, cudownie pachnąca słonecznikiem za sprawą dodania oleju słonecznikowego.
Z pewnością sprawdzi się do dań z makaronem jak i ziemniakami. Może znajdziecie na nią jeszcze jakieś zestawienie?

Potrzebujemy:
  • główka sałaty lodowej
  • jeden duży lub dwa małe pomidory
Na sos:
  • łyżka octu balsamicznego, można zastąpić sokiem z cytryny
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego, ja użyłam Oleofarm, do kupienia TUTAJ
  • pieprz, sól i szczypta cukru
Sos mieszamy w osobnym naczyniu.
Sałatę kroimy w paseczki, bądź szarpiemy na mniejsze kawałki.
Pomidora kroimy w ósemki.
Po przygotowaniu sosu, mieszamy wszystko razem i podajemy.


10:06:00

Łosoś Norweski - steki marynowane w ziołach - szybki i smaczny obiad z MyFood

Łosoś Norweski - steki marynowane w ziołach - szybki i smaczny obiad z MyFood
Dzisiaj była taka pogoda, że nie chciało się ruszać ani ręką, ani nogą.. Brak słońca nie nastraja pozytywnie, aczkolwiek deszcz jest potrzebny i kwestionować tego nie zamierzam.

Na szczęście w zamrażarce był on! Łosoś i to jeszcze zamarynowany, pomyślałam - jesteśmy uratowani!

Długo się nie namyślając nastawiłam pęczak i zabrałam się za otwieranie opakowania ze stekami z łososia od MyFood. Więcej info o tym cudownym łososiu możecie znaleźć na stronie producenta MyFood.

W kartonowym opakowaniu mieszczą się dwa osobno zapakowane w folię, mrożone steki z łososia, o wadze 250 g. Są pozbawione ości, co niezmiernie zapewne wszystkich cieszy. Nikt chyba nie lubi przesiadywać mnóstwa czasu nad rybą z setką ości, w rezultacie zjadając ją zimną, bu :(

Skład:
  • Łosoś Atlantycki 90%
  • Marynata 10%: olej słonecznikowy, sól, bazylia, rozmaryn, oregano, pietruszka tymianek, pieprz czarny, pieprz biały, czosnek w proszku, pomidory w proszku
Na opakowaniu możemy dostrzec propozycję 3 form przygotowania steków: patelnia, piekarnik, kuchenka mikrofalowa. Poszłam w jeszcze innym kierunku, przygotowałam steki w parowarze, bo w parowarze można przygotować obiad równie smacznie. :)

Wystarczyło 15 minut i obiad był gotowy!
Łososia uwielbiam i uwielbiałam zawsze, ale nigdy nie udało mi się go tak dobrze doprawić jak tutaj.
Warto kupić i mieć na czarną godzinę w zamrażarce. Zawsze może się zdarzyć dzień niemocy kuchennej i wtedy rach ciach! przygotujecie pyszny i zdrowy obiad. :)

Stek był kruchy i soczysty, doskonale komponował się z kaszą pęczak doprawioną sosem sojowym i olejem z pestek dyni.


08:08:00

Kaszak pomarańczowo - truskawkowy, bez pieczenia.

Kaszak pomarańczowo - truskawkowy, bez pieczenia.
Kolejny wariant słodkości bez pieczenia.Tyma razem przyszła kolej na legendarną kaszę mannę. Kasza ta kojarzy nam się często z jedzeniem dla dzieci. Nie jest to może najlepszy wariant spośród wszystkich kasz do jakich mamy dostęp, niemniej jednak smakuje dobrze, a w cieście wręcz idealnie.
Spróbujcie sami :)

Potrzebujemy:
  • małą paczkę herbatników maślanych, mi wystarczyło dosłownie koło 10 sztuk
  • 700 ml mleka
  • szklanka kaszy manny
  • 3 łyżeczki cukru
  • kilka łyżek konfitury pomarańczowej
  • 1 galaretka truskawkowa, ja użyłam galaretki od Przyprawy Premium, którzy sprzedają ją w dużym opakowaniu, sprawdźcie TUTAJ. Jeśli dużo pieczecie, będą dla Was jak znalazł.
Do rondelka wlewamy mleko, dodajemy cukier i kaszę. Mieszamy, aż zgęstnieje i się zagotuje.
Foremkę, u mnie mała 23x23 cm, wykładamy herbatnikami i na nie wylewamy gorącą kaszę. Odstawiamy do wystudzenia. Kiedy będzie jeszcze lekko ciepłe, smarujemy konfiturą pomarańczową, aby z kaszy nie zrobiła się twarda wierzchnia warstwa.
W tym czasie przygotowujemy galaretkę. Do 400 ml wrzątku wsypujemy galaretkę i mieszamy, aż całkiem się rozpuści.
Tężejącą wylewamy na kaszę mannę.
Wkładamy do lodówki na min 2 godziny i można zajadać.


20:14:00

Herbata z owocu granatu - Cabas.pl

Herbata z owocu granatu - Cabas.pl
Bardzo lubimy herbaty, w których przed parzeniem widzimy co tak na prawdę będziemy parzyć, a później pić.
Ekspresowe torebki nie spełniają tego wymogu co wywołuje pewien dystans w moim odczuciu.

Na herbatę tę skusiłam się w moim ulubionym bazarze w sieci Cabas.pl. Już Wam nie raz o nim wspominałam i nadal uważam, że warto.

Herbata ta od razu skradła moje serce, tak jeszcze na ekranie komputera. Dlaczego? Dlatego, że owoce, z których się składa zostały wysuszone bez użycia konserwantów i sztucznych dodatków!
Cenię tę zaletę ogromnie, bo uważam, że jeśli da się coś zrobić zdrowo i z głową, to czemu inni producenci tego nie robią i tworzą chemiczne, świecące w ciemności "paczki z żywnością"?

Skład:
  • skórki owocu granatu
  • hibiskus
  • suszone jabłka
  • dzika róża
Jak widzicie sama natura.
Polecam parzyć ją w specjalnych zaparzaczkach, gdyż suszone jabłka wg mojego doświadczenia po prostu nie chcą zatonąć ;)

Ta turecka herbata zawiera duże ilości witaminy C wzmacniającej odporność, a sam owoc granatu jest znany z poprawiania zdolności koncentracji i spowalniania procesów starzenia się.

Pijemy ją razem z Oskarkiem na śniadanie, bez obaw podaję ją dziecku, dlatego że nie znajdę nic bardziej naturalnego do zaparzania w formie herbaty, chyba rozumiecie sami.
A Wy? Podalibyście taką herbatkę swojemu dziecku? Mam nadzieję, że Was przekonałam.

Od ręki można ją kupić TUTAJ.

A ja sobie ją właśnie popijam :))))


14:03:00

Mini pulpeciki drobiowo ciecierzycowe

Mini pulpeciki drobiowo ciecierzycowe
Moje dziecko uwielbia zajadać się wszystkim co mam upichci. <3
Dla nas były kotleciki drobiowo ciecierzycowe, więc Oskarek nie mógł zostać w tyle, dla niego również przygotowałam porcję, ale mini pulpecików gotowanych chwilę we wrzątku.

Potrzebujemy:
  • 1 udo z kurczaka zagrodowego, bez skóry
  • pół jajka
  • pół łyżeczki suszonego szczypiorku
  • 2 łyżki mąki z ciecierzycy, ja użyłam mąki od Indian Bazaar
  • pół łyżeczki ziaren czarnego sezamu, ja użyłam od Indian Bazaar, ja użyłam od Indian Bazaar
  • łyżka bułki tartej, np. od Oleofarm ze złocistym lnem mielonym, do kupienia TUTAJ
  • szczypta mielonego kuminu, ja użyłam od Indian Bazaar
Udko oddzielamy od kości, usuwamy skórę i mielimy.
Do mięsa dokładamy resztę składników i wyrabiamy masę.
W płaskim garnku zagotowujemy wodę i nakładamy po łyżeczce masy mięsno ciecierzycowej, gotujemy chwilę i odcedzamy.


11:12:00

Kotleciki drobiowo ciecierzycowe

Kotleciki drobiowo ciecierzycowe
Mój zamysł szedł w stronę lekko indyjskiego smaku jaki miały zapewnić przyprawy, forma kotlecików i mąka z ciecierzycy. Szczerze powiedziawszy miałam z nią styczność dopiero pierwszy raz, a skusiła mnie przeglądając asortyment sklepu internetowego Indian Bazaar, który oferuje niezwykle ciekawe produkty. Jeśli jesteście ciekawi smaku indyjskiej kuchni zapraszam z czystym sumieniem.
Do panierowania posłużyła mi bułka tarta ze złocistym lnem mielonym, która nadaje świetną fakturę i kolor kotlecikom i jest oczywiście zdrowsza niż standardowa bułka tarta. Polecam się w nią zaopatrzyć ponieważ jej cena nie jest zbyt wygórowana, a smakowo i zdrowotnie zdecydowanie lepiej jest zaopatrzyć się w taki wariant bułki.

Potrzebujemy:
  • 3 udka z kurczaka
  • 4 łyżki mąki z ciecierzycy, ja użyłam mąki od Indian Bazaar
  • 1 jajko
  • pół łyżeczki mielonego kuminu, ja użyłam od Indian Bazaar
  • dwie łyżeczki czarnego sezamu, ja użyłam od Indian Bazaar
  • 2 łyżki suszonego szczypiorku
  • pół łyżeczki soli
Ponadto:
  • bułka tarta, np. od Oleofarm ze złocistym lnem mielonym, do kupienia TUTAJ
Udka oddzielamy od kości i mielimy łącznie ze skórką. Oczywiście jeśli ktoś ba ku temu obiekcje, może skórkę wyrzucić, ma takie prawo ;)
Do miski wrzucamy zmielonego kurczaka i resztę składników, wyrabiamy masę przez chwilę, do połączenia się wszystkich składników.

Do miseczki wlewamy zimną wodę, łyżką wcześniej zamoczoną w wodzie nabieramy porcję mięsa kładziemy ją na bułce tartej i formujemy kotleciki w formie walca.
Smażymy na głębokim tłuszczu do zezłocenia.

08:43:00

Słoneczne placuszki z gruszką

Słoneczne placuszki z gruszką
Placuszki z mąką kasztanową i czerwonym olejem palmowym wychodzą niesamowicie słoneczne w swojej barwie.
Czerwony olej palmowy to przede wszystkim naturalny karoten, prowitaminy A, witaminy E, koenzym Q10. Zdrowe tłuszcze powinny być bardzo ważne w diecie każdego człowieka, bez względu na wiek.
Co do ich smaku..
Nie ma tutaj ani grama cukru, mimo tego są słodkie i przepyszne. Lekko wilgotne w środku za sprawą użytych owoców. Doskonale smakują z musem malinowym, który ostatnio otworzyliśmy ze swoich słodkich spiżarniowych skarbów nabytych u Balviten, zobaczcie sami --> Bio Owocowy Ogród Mus Malinowy

Potrzebujemy:
  • 1 dojrzała gruszka
  • 1 dojrzały banan
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki kasztanowej, u mnie mąka od Balviten
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 2 łyżeczki czerwonego oleju palmowego, u mnie ze sklepu Nomak
Wszystkie składniki umieszczamy w naczyniu i traktujemy je blenderem do uzyskania jednolitej konsystencji,
Smażymy z obydwu stron na rumiano, na suchej patelni (użyliśmy czerwonego oleju palmowego).
Podajemy z kleksem musu malinowego.


14:18:00

Aglio - Oglio

Aglio - Oglio
Turecka przyprawa do makaronu zaciekawiła mnie podczas oglądania jednego z programów kulinarnych.

Byłam ogromnie ciekawa jak tak niewiele składników potrafi sprawić, że danie nabierze oryginalnego i niepowtarzalnego smaku.

Przyprawę tę zauważyłam na internetowym bazarze Cabas.pl i postanowiłam się na nią skusić. Jest to kolejna pozycja z mojej listy zakupowej.

Przyprawa w swoim składzie ma jedynie:
  • czosnek
  • pietruszkę
  • paprykę chilli
  • bazylię 
  • oregano
Nie zawiera żadnych polepszaczy, ani sztucznych składników. Sama natura.

Możecie ją kupić TUTAJ

Przyprawę podgrzałam chwilę na oliwie i dorzuciłam do niej ugotowany makaron fusilli. 

Nigdy nie jadłam tak dobrego makaronu. Mozna go spokojnie podać dzieciom, dlatenie że nie zawiera soli. ♡
 Polecam :)


07:35:00

Wędzony sos Barbecue.

Wędzony sos Barbecue.
Na blogu jest już przepis na standardowy sos Barbecue, o którym pisałam, że pasuje do żeberek i pikantnych skrzydełek, kanapek z mięsem oraz jako sos do pizzy (smarujemy nim ciasto przed wypieczeniem lub po, jak kto woli).
Tym razem przygotowałam go ze słodką papryką wędzoną, która dodała mu dodatkowego posmaku, co moim zdaniem idealnie do niego pasuje.
Do jego przyrządzenia użyłam produktów od Primavika z certyfikatem BIO, świetnych w smaku i przede wszystkim o doskonałym składzie. Czytajcie etykiety! :)

Potrzebujemy:
  • 1 czerwoną cebulę
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki ketchupu, u nas kwaskowy ketchup BIO od Primavika
  • 4 łyżki musztardy, u nas łagodna BIO od Primavika
  • 2 łyżki miodu
  • 6 łyżek octu balsamicznego
  • 3 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki w proszku
  • pół łyżeczki pieprzu cayenne (można dozować dowolnie, według Waszych kubków smakowych)
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
Czerwoną cebulę i czosnek siekamy bardzo drobno. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy na nią cebulę i czosnek, aby się przez chwilę zeszkliły. Nie mogą się całkowicie usmażyć.
Następnie dodajemy resztę składników i energicznie mieszamy. Sos szybko zgęstnieje.
Na niewielkim ogniu sos musi postać jeszcze około 15 minut, aby cebulka się jak najbardziej rozpadła, oczywiście w miarę możliwości często mieszamy.



07:21:00

Chleb czystoziarnisty od Cabas.pl - opinia

Chleb czystoziarnisty od Cabas.pl - opinia
Uwielbiam chleby pełne ziaren, po prostu ubóstwiam, a w szczególności lubuję się w słoneczniku, który, kiedy jest uprażony smakuje idealnie. Też tak macie?
Będąc dzieckiem ukradkiem wyjadałam nasionka z wierzchu bułek, ale mi to wybaczano, na całe szczęście.

Ale, ale.. miałam tutaj pisać o moim nowym odkryciu.
Dość niedawno doszły mnie słuchy, że istnieje chleb z samych ziaren.
Pomyślałam.. hmm.. jak to? To się w ogóle kupy trzyma??
A trzyma się i to bardzo dobrze.
Zaraz Wam wszystko opowiem.

W moim ukochanym internetowym bazarze Cabas.pl znalazłam taki chleb i od razu się na niego skusiłam.

Skład:
  • płatki owsiane
  • ziarno słonecznika
  • nasiona lnu
  • płatki sojowe
  • błonnik roślinny
  • pestki dyni
  • sezam
  • preparowane ziarno orkiszu
  • kiełki żytnie
  • przyprawa mielona
Otóż płatki owsiane i nasiona lnu idealnie wiążą wszystko w całość dzięki temu chleb ani myśli się kruszyć. Jest zwarty, ciężki i bardzo syci.
Myślę, że będzie on idealną alternatywą dla osób chcących przejść na dietę, ponieważ wg mnie jedna taka kromka odpowiada dwóm kromkom zwykłego chleba. Dodatkowo chleb czystoziarnisty jest niezwykle bogaty w błonnik.

Chleb, którym ja się zajadałam możecie kupić TUTAJ, bez wychodzenia z domu i poszukiwania takowego.
Jedynie co bym od siebie dodała, to wolałabym, żeby nie był tak bardzo spieczony, poza tym małym mankamentem był rewelacyjny i mimo swoich małych gabarytów wystarczył nam na 3 dni (3 osobowa rodzina).


Z czym najlepiej go zjadać?
Smakuje z wędliną, z serem z pastą, z czym tylko chcecie, najlepiej w zasadzie z samym masłem ;)
Czy kupię go ponownie? Z pewnością!

16:30:00

Kotlety rybne z bekonem.

Kotlety rybne z bekonem.
Chciałam odtworzyć smak kotletów rybnych ze szkolnej stołówki. Jednak szybko zmieniłam zdanie, kiedy okazało się, że zabrakło mi czasu na gotowanie jaj, studzenie ich i siekanie, po prostu nie dziś. Przyjdzie jeszcze na nie czas.
Złapałam co miałam i tak oto powstały te pyszne mięciutkie kotlety do obiadu z dowolnymi dodatkami. Polecam bardzo.

Potrzebujemy:
  • 2 filety rybne, mogą być mrożone
  • 2 cm boczku, ja użyłam takiego, który sama upiekłam w piekarniku, ale może być dowolny
  • 2 kromki pieczywa
  • mała cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 jajko
  • 3 łyżki kaszy kus kus
  • 2 łyżki bułki tartej
  • łyżeczka przyprawy cytrynowej do ryb, u mnie od Rafex
  • pół łyżeczki mielonego kuminu, u nie od Indian Bazaar
  • pół łyżeczki soli
Ponadto:
  • bułka tarta do panierowania
  • olej rzepakowy do smażenia
2 kromki pieczywa moczymy w wodzie lub mleku i odciskamy nadmiar płynu.
Filety rybne, boczek, cebulę, czosnek i odciśnięte pieczywo mielimy w maszynce do mielenia mięsa.
Następnie mieszamy z resztą składników i formujemy okrągłe kotleciki. Obtaczamy kotlety w bułce tartej i układamy na rozgrzanym oleju. Smażymy z obydwu stron.


09:32:00

Chleb konopny na drożdżach.

Chleb konopny na drożdżach.
Chleb konopny na drożdżach jest moim kolejnym podejściem do wypieków z mąką konopną. Uwielbiam jej zieloną barwę! Zaznaczam po raz kolejny, że konopie spożywcze pozbawione są substancji halucynogennych, można je spożywać bez obaw. ;)
Chlebek wyszedł puszysty, jak to na drożdżach i bardzo smaczny, o charakterystycznej barwie.
Dodatkowo wierzch posypałam łuskanymi ziarnami konopii, aby nadać mu większego wyrazu.
Konopie mam z zaprzyjaźnionego sklepu Konopna - Alternatywa

Ja piekę pieczywo bez soli, ale w przepisach ją Wam podaję, bo nie każdy musi i je bez soli. Niemniej jednak namawiam do powolnej rezygnacji z solenia, bo warto, dla zdrowia i odkrywania nowych smaków, bo bez soli wszystko smakuje lepiej, nie od razu oczywiście, trzeba stopniowo z niej rezygnować, aż nie będziemy jej potrzebować w smaku naszych potraw.
Dość polemiki.

Potrzebujemy:
  • 100 g mąki konopnej
  • 400 g mąki pszennej
  • 40 g świeżych drożdży
  • 300 g mleka
  • 20 g oleju rzepakowego
  • opcjonalnie 1 łyżeczka soli i 30 g miodu
Ponadto:
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku (można dodać teraz miód jeśli się na niego zdecydowaliście). Odstawiamy na 10 minut.

Do mieszaniny mleka i drożdży dodajemy obie mąki, olej rzepakowy i sól, jeśli chcecie z niej skorzystać. Pamiętajcie, że sól nie może mieć bezpośredniego kontaktu z drożdżami, bo je najzwyczajniej w świecie zamorduje ;) Ciasto wyrabiamy do momentu, aż stanie się elastyczne i będzie odchodziło od rąk, można dosypać nieco mąki pszennej.

Ciasto wkładamy do foremki posypujemy łuskanymi ziarnami konopii i odstawiamy do piekarnika nagrzanego do 30 stopni C na około pół godziny, musi dwa razy powiększyć swoją objętość. Forma jakiej możecie użyć to np. podłużna forma keksowa o dł. 30 cm.

Chleb należy wypiekać w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez 35 minut.


Wybaczcie, że zdjęcie przed wypieczeniem
ale jakoś mnie tak pochłonął, że zanim się obejrzałam, już nie było co fotografować :o

07:50:00

Kardamonowy indyk z dodatkami.

Kardamonowy indyk z dodatkami.
Bobas Lubi Wybór, wychodzę z tego założenia i to danie jest tego odzwierciedleniem.
Musimy dawać dziecku wybór, niestety nie jest w stanie nam powiedzieć na co ma dziś ochotę. Każdy z nas ma różne "zachcianki" i nie złośćcie się na swoje dzieci, jeśli danego dnia nie chcą zjeść potrawy przygotowanej przez Was, kiedy to tak misternie przygotowujecie posiłek, a dziecko odmawia. Ludzka natura, złośliwa jak i natura rzeczy martwych ;)

Potrawa wykonana w nieco indyjskim klimacie, zapach brązowego kardamonu, zaledwie jednej sztuki (!) rozniósł się po całym mieszkaniu. Obłędny!

Potrzebujemy:
  • 1 sznycel z indyka
  • garść fasolki szparagowej
  • 3 łyżki ugotowanego pęczaku
  • pół pomidora
  • dwie szczypty czarnego sezamu, u mnie od Indian Bazaar
  • 1 sztuka brązowego kardamonu, u mnie od Indian Bazaar
  • łyżeczka oleju arganowego
Mięso i fasolkę przygotowujemy w parowarze wraz z rozgniecionym suszonym kardamonem.
Kaszę gotujemy w stosunku 1 część kaszy : 2 części wody.
Pomidora kroimy w półplasterki, skrapiamy olejem arganowym i posypujemy czarnym sezamem.

Na talerz wykładamy sałatkę z pomidora, fasolkę, pęczak i mięso, uprzednio pokrojone w paski.


08:14:00

Piernikowa szarlotka. Ciasto bez pieczenia.

Piernikowa szarlotka. Ciasto bez pieczenia.
Kontynuując serię ciast bez pieczenia wpadłam na pomysł, aby wyczarować szarlotkę, ale nie taką zwykłą. Marzyła mi się taka z korzenną nutą.
Amatorzy szarlotki nieźle się zaskoczą, kwaskowata część jabłkowa i dopełniający ją piernikowy budyń.. ach! Spróbujcie sami :)

Ja użyłam galaretki i budyniu od Przyprawy Premium, którzy w swojej ofercie mają takie produkty w dużych gabarytowo pojemnościach, co moim zdaniem jest idealne dla każdego domu, bo to przede wszystkim oszczędność, a jakość jest na prawdę bardzo dobra.
Do kupienia TUTAJ i TUTAJ

BIO Orzechy nerkowca pochodzą z internetowego bazaru Cabas.pl Są idealnie świeże i chrupkie. Nerkowce uwielbiam ale właśnie te bez dodatku soli. :)
Do kupienia TUTAJ.

Potrzebujemy:
  • 1 opakowanie herbatników (200 g)
  • 5 jabłek
  • 3 łyżki cukru
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 budyń śmietankowy
  • pół litra mleka
  • 4 łyżeczki cukru
  • garść nerkowców
Najpierw przygotowujemy jabłka.
Obieramy je ze skórki, ścieramy na tarce o grubych oczkach i dusimy w rondelku z 3 łyżkami cukru (jeśli wydadzą Wam się zbyt mało słodkie, można dosłodzić więcej) oraz cynamonem, aż puszczą sok. Sok można nieco odparować lub odlać w razie gdyby wytworzyło się go zbyt dużo.
Jabłka ściągamy ze źródła ciepła i wsypujemy galaretki cytrynowe, energicznie mieszamy i odstawiamy na czas rozłożenia pierwszej warstwy herbatników.
Na herbatnikach rozprowadzamy warstwę jabłek i przykrywamy go drugą warstwą herbatników.

Wkładamy ciasto na 15 min do lodówki.

Po tym czasie przygotowujemy budyń. Standardowo wg wskazówek producenta dodając jeszcze przyprawę do piernika, bezpośrednio do gotującego się mleka.
Gorącym budyniem zalewamy drugą warstwę herbatników.

Na jeszcze gorący budyń sypiemy posiekane orzechy nerkowca.

Ciasto najlepiej smakuje na drugi dzień, kiedy wszystkie warstwy "połączą" się smakowo.

Blaszka około 23x23 cm.

Tak prezentuje się jedna z kostek :)

12:52:00

Świeża surówka śmieciucha.

Świeża surówka śmieciucha.

Chcę Wam dziś zaproponować klasyczną surówkę z twistem.
Odkąd zrezygnowałam ze śmietany do surówek na rzecz jogurtu, nie mogłam znaleźć tego właściwego smaku. Surówka z jogurtem zawsze wydawała mi się za kwaśna. Ostatnio, w chwili desperacji dodałam do niej gruszkę i okazało się to strzałem w dziesiątkę.

Składniki:
Pomidor
Ogórek
Sałata rzymska
Gruszka konferencyjna - twarda
Papryka czerwona
Kukurydza z puszki
Natka pietruszki
Jogurt naturalny
Majonez
sól i pieprz

Metoda:
Warzywa pokroimy w małe paseczki/słupki. Gruszkę trzemy na tarce na dużych okach. Pietruszkę drobno siekamy. Wszystko wrzucamy do miski dodajemy jogurt naturalny, 1-2 łyżki majonezu i czarny pieprz. Odstawiamy na 15 minut, żeby się przegryzło. Na koniec solimy do smaku.


Wskazówki:
Do surówki można dodać ser żółty i kaszę jaglaną, żeby zamienić ją w szybką pyszną sałatkę piknikową.

Smacznego!

07:40:00

Chleb orkiszowy na drożdżach.

Chleb orkiszowy na drożdżach.
Chleb orkiszowy powstał z użyciem mąki z internetowego bazaru Cabas.pl, o którym wspominałam Wam TUTAJ.
BIO mąka orkiszowa typ 2000, którą można tam dostać jest to mąka produkowana przez stary Młyn wodny w Tuczkach, a ziarno do jej produkcji jest specjalnie selekcjonowane. Produkt ten jest certyfikowany przez AGRO BIO TEST. 
Producent ten należy do Dziedzictwa Kulinarnego Warmii Mazur Powiśla.

Mąkę możecie kupić TUTAJ

Chleb ten ma to do siebie, że lubi się kruszyć, taka jego natura, mimo tego bardzo zachęcam do jego przygotowania, ponieważ jego smak jest niepowtarzalny i życie jest za krótkie, żeby nie zrobić go tu i teraz! ;)

Potrzebujemy:
  • 250 g mąki orkiszowej typ 2000
  • 250 g mąki pszennej
  • 150 g wody
  • 250 g mleka
  • 40 g świeżych drożdży
  • 150 g płatków owsianych górskich
  • 50 g pestek słonecznika
  • 20 g oleju rzepakowego
  • opcjonalnie 1 łyżeczka soli i 1 łyżeczka cukru
Drożdże rozprowadzamy w ciepłej wodzie, razem z cukrem, jeśli nie macie przeciwwskazań, aby go użyć (tak na prawdę nie jest on potrzebny) i odstawiamy miksturę na 10 minut w ciepłe miejsce.

Następnie dolewamy ciepłego mleka, dodajemy mąki, płatki, słonecznik, olej i sól, jeśli jej używacie. Zagniatamy ciasto, będzie się kleiło i nie będzie elastyczne :)

Wkładamy masę do foremki keksowej o długości 30 cm i zostawiamy w ciepłym miejscu na około pół godziny, do podwojenia objętości.

Chleb pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni C przez około 40 minut.


07:30:00

Rolada z szynkowaru. Łopatka wieprzowa.

Rolada z szynkowaru. Łopatka wieprzowa.
Mam przyjemność testować nowy szynkowar, który otrzymałam od Tradismak.
Szynkowar jest zupełnie inny od tego, którego używałam wcześniej.
Przede wszystkim jego kształt sprawia, że szynka jest bardziej kształtna. Być może jest to spowodowane tym, że szynkowar który posiadałam wcześniej jest na 3 kg mięsa i to jest gigant, z którego szynka wychodzi aż za duża. Niestety połakomiłam się i teraz mam za swoje.
Szynkowar, który otrzymałam do testów jest idealny, jest na 1,5 kg mięsa.

Postanowiłam zmieścić w nim kawał 1,5 kg mięsa i musieliśmy się z mężem nieco natrudzić, aby szynkowar zamknąć.

Podoba mi się jego kształt i to, że jest stosunkowo niski, przez co mieści się w garnkach, które posiadałam wcześniej, jeszcze przed tym jak specjalnie dokupiłam kolejny wysoki, aby poprzedni się w nim mieścił.

Szynka przygotowuje się na prawdę ekspresowo. Bo 1,5 h to na prawdę krótki czas parzenia szynki.
Do szynkowaru dołączony jest termometr, na którym są temperatury do jakich powinny dochodzić poszczególne rodzaje mięs, co jest bardzo przydatne.

Do rzeczy!

Potrzebujemy:

Postanowiłam przygotować roladę i miałam do dyspozycji 1,5 kg łopatkę wieprzową w kawałku i przyprawę Natura Smak John.
Mięso rozcięłam na długi płat i lekko stłukłam go tłuczkiem do kotletów, aby jego struktura stała się bardziej klejąca.
Następnie mięso posypałam przyprawą Natura Smak John, zwinęłam w rulon i odstawiłam szczelnie zapakowane do lodówki na 24 h.
Po tym czasie włożyłam roladę do szynkowaru, zamknęłam pokrywę i włożyłam do garnka z zimną wodą.
Wędlina parzyła się około 1,5 h na wolnym ogniu.
Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury szynkowar wyjmujemy z wody i odstawiamy do ostygnięcia, następnie chowamy do lodówki na około 5 godzin, po tym czasie wędlina sama wyskoczy nam z szynkowaru. :)


Tak wyglądała szynka po ostudzeniu, jeszcze w szynkowarze.


Wędlina w całej okazałości.


Wędlina świetnie się kroi i nie rozpada.

11:28:00

Pietruszkowy łosoś z olejem lnianym.

Pietruszkowy łosoś z olejem lnianym.
Olej lniany to bogactwo kwasów wielonienasyconych (NNKT) OMEGA - 3.
Wpływa leczniczo na układ trawienny, sercowo - naczyniowy i nerwowy.
Według mnie idealnie komponuje się ze smakiem łososia, dzięki niemu uwydatnia się jego smak.
Tę potrawę wykonywałam z myślą o moim 11 miesięcznym Oskarku, dlatego nie ma w nim ani grama soli, ja również zjadłam takie danie bez soli.
Dopiero teraz, kiedy używam mało soli, bądź nie używam jej wcale, czuję dokładnie smak każdego warzywa, bez soli mają znacznie więcej smaku :)
Pamiętajcie, że w sklepie Olini, po wpisaniu w koszyk hasła MamaOskarka, macie rabat na zakupy, taki prezent od sklepu :) (banner u góry, po prawej stronie)

Potrzebujemy:
Ziemniaki kroimy w słupki, jak na frytki. 
Ziemniaki, fasolkę i łososia wkładamy do parowara na 20 minut, wcześniej oprószamy wszystko suszoną natką pietruszki.
Po uparowaniu się składników dokładnie obieramy rybę z ości, układamy na talerzu i skrapiamy olejem lnianym.


07:58:00

Naleśniki kokosowe

Naleśniki kokosowe
Naleśniki kokosowe, czemu nie wpadłam na to wcześniej?
Uwielbiam kokosa pod każdą postacią. Wiórki to jednak za mało, aby smak kokosa był na prawdę intensywny. Potrzeba mi było czegoś więcej.
W oleju kokosowym jestem niemalże zakochana. To jak miłość od pierwszego "niuchnięcia".
Olej kokosowy bardzo dobrze wiąże potrawy, ale nie tylko, jego smak jest wyczuwalny i zmienia ogólny smak potraw, ale na lepsze moim zdaniem. :)
W sklepie Olini możecie go nabyć z 20% zniżką po wpisaniu hasła MamaOskarka. W razie czego piszcie do mnie.
Naleśniki nie mają ani cukru, ani soli, są dla dziecka. Mimo tego kokos nadaje pewnej słodyczy, która jest wyczuwalna.

Potrzebujemy:
Olej kokosowy doprowadzamy do płynnej postaci, dodajemy resztę składników i miksujemy przez chwilę do połączenia wszystkich składników.
Podajemy z dowolnym nadzieniem.


13:41:00

Testowanie z TESTERO. Zabawka edukacyjna i kocyk od Sensillo.

Testowanie z TESTERO. Zabawka edukacyjna i kocyk od Sensillo.
W ramach testowania z serwisem TESTERO mieliśmy możliwość przetestowania zabawki edukacyjnej Latający słonik z wibracją od Sensillo oraz Kocyk dziecięcy z aplikacją Piesek i Kotek również od Sensillo.



Zabawka przeznaczona jest dla dzieci od 0+. Jest to bardzo miękki i przyjemny w dotyku pluszowy słonik o wielokolorowej szacie graficznej.
Słonik, o którym mowa ma "skrzydełka", które wewnątrz posiadają szeleszczący materiał, dodatkowo wzbudzający zainteresowanie małych dzieci. Głównym elementem jest wibracja, która ma uspokajać maleństwo. Nasz Szkrab ma już 11 miesięcy i albo jest już na to za duży, albo wibracja trwa zbyt krótko, aby go zainteresować. Zabawka posiada również plastikowe elementy w postaci kwadratu i gwiazdki, na których można wyładować ból związany z ząbkowaniem.
Jeździ z nami w wózku, ponieważ posiada element dzięki któremu można go z łatwością przyczepić do pałąka.
Gdyby Oskar miał o pół roku mniej zdecydowanie zabawka budziłaby w nim większe zainteresowanie. Polecamy dla mniejszych maluchów. Nam zdecydowanie przydaje się w chwilach największego parcia ząbków na dziąsełka.


Oskara pierwsze spotkanie ze słonikiem :)


A tak niwelujemy ból związany z ząbkowaniem ;)

Kocyk zdecydowanie bardziej przypadł nam do gustu.
Jest po prostu świetny. Misterne wykonanie i dobranie materiałów sprawia, że aż chce się otulić nim Maluszka <3
Kocyk jest dwuwarstwowy, z jednej strony jasno, z drugiej ciemno brązowy. W jednym z rogów posiada aplikację, która absorbuje Malucha.
Mimo tego, że powoli zaczyna robić się bardzo ciepło to i tak przydał nam się ogromnie przy chłodnych wieczorach, podczas których również lubimy spacerować.



Podczas wieczornego spaceru

Kocyk znalazł się już w praniu i nic absolutnie się z nim nie stało. Widać, że producent bardzo mocno stawia na jakość, co jest moim zdaniem ogromnie ważne. Nie mam do niego absolutnie żadnych zastrzeżeń, gdybym miała kupić teraz kocyk, z pewnością wybrałabym Sensillo.

08:08:00

Moje zakupy internetowe. Cabas.pl twój najlepszy bazar w sieci!

Moje zakupy internetowe. Cabas.pl twój najlepszy bazar w sieci!
To co ostatnio odkryłam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie miałam bladego pojęcia o tym, że w internecie, w wirtualnym świecie można zaopatrzyć się w takie produkty.

Na pewno wśród Was jest wielu zwolenników kupowania zdrowych produktów od lokalnych dostawców, podobnie jak ja. Większość z nas niestety nie ma czasu na wycieczki po targowiskach, a więc zwykle zakupy kończą się na marketowej taśmie kasowniczej. Trzeba to przyznać z ogromną przykrością. Walka z tym to jak starcie Dawida z Goliatem. Nie mam czasu niestety na wycieczki na targ, który jest hen daleko :(

CABAS.pl wychodzi temu naprzeciw! Postanowiłam z tego skorzystać!


Wśród "półek" znajdziemy interesujące Nas produkty, które pochodzą od lokalnych dostawców. Tak, to się dzieje naprawdę.

Taki rynek w sieci, stworzony dla zwolenników zdrowego odżywiania, dla tych, którym zależy na tym co jedzą oni sami i ich rodzina. Tak też jest w naszym domu. Bardzo staram się, aby nasze posiłki były jak najbardziej zdrowe, pożywne i nie obciążające. Nie zawsze mam czas i nie muszę się z tego powodu obarczać winą, że go nie mam zbyt wiele - takie czasy. Mimo to, każdy może jeść zdrowo i z głową.

CABAS.pl skupia sprawdzonych dostawców, którzy są weryfikowani pod kątem jakości i nie ma tutaj miejsca na brak profesjonalizmu, tego możecie być pewni. Ja przekonałam się i tym na własnej skórze, a może raczej żołądku? :)

Jestem pewna, że kiedy wejdziecie na platformę CABAS.pl zdziwicie się, że w sieci można kupić nie tylko przysłowiowe "mydło i powidło", ale także ryby, mięso, wędliny, które mają niezbyt długi okres przydatności, mimo to produkt zostanie do Was dostarczony świeży i apetyczny. Dla mnie było to ogromnym zdziwieniem, zawsze myślałam, że internetowo takie rzeczy można kupić tylko w supermarketach oferujących możliwość robienia zakupów z dowozem.

CABAS.pl powstał również po to, aby można było wypróbować regionalnych produktów z różnych zakątków Polski, bo Polska właśnie słynie z produktów regionalnych, których smak przewyższa nie jeden francuski, czy włoski przysmak.
Sama jestem smakoszką, każda podróż kojarzy mi się z nowymi smakami i zapachami. Tutaj mogę je odnaleźć bez ruszania się z domu :)


Po kliknięciu w banner przeniesiecie się na najlepszy bazar w sieci!
Sama z tej mozliwości skorzystałam i nie żałuję.

W CABAS.pl możecie zaopatrzyć się w wiele produktów, są nimi m.in. podstawowe artykuły spożywcze, sery i nabiał, pieczywo i ciasta, mięso i wędliny, ryby i owoce morza, soki i napoje, a także kosmetyki i artykuły gospodarcze.
Szeroki wybór produktów, a także dostawców sprawia, że możecie zrobić zakupy w jednym miejscu, bez wychodzenia z domu i nie będą to zakupy marketowe, a takie po których nasze sumienie nawet nie drgnie, aby nas zadręczać. :)

Bardzo zachęcam choć do wypróbowania możliwości jakie daje CABAS.pl i pamiętajcie, po wejściu do świata CABAS.pl Wasze życie już nigdy nie będzie takie samo - będzie lepsze! Gwarantuję Wam to ja - matka Syna, która dba o Jego dobre nawyki żywieniowe. 

Ja juz spróbowałam, a Ty? :)
oczekujcie przepisów z produktami Cabas.pl, które już niedługo zagoszczą na blogu, będzie zdrowo i smacznie! 

06:39:00

Bites, czyli coś na ząb.

Bites, czyli coś na ząb.
Małe kawałki kurczaka idealne na jeden kęs. Dobrze zmarnowane i usmażone zadowolą nie jedno podniebienie. Czasem można sobie na takie rarytasy pozwolić. Każdy z nas jest tylko człowiekiem. ;)
Bites'y idealnie komponują się z frytkami z piekarnika i sosami, np. pomidorowym i czosnkowym.

Potrzebujemy:
Pierś z kurczaka kroimy na małe prostokąty i posypujemy przyprawą warzywną. Mięso umieszczamy w naczyniu i polewamy dwiema łyżkami oleju. Wkładamy całość do lodówki na kilka godzin, aby się zmarynowało. 
Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej.
Mięso wkładamy do mąki pszennej, następnie moczymy chwilę w wodzie i z powrotem wkładamy do mąki. Nadmiar strzepujemy i kawałek po kawałku układamy w rozgrzanym oleju.
Smażymy krótko, aby kawałki były soczyste. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...