23:14:00

Domowy budyń śmietankowy z makaronem czekoladowym i malinami

Domowy budyń śmietankowy z makaronem czekoladowym i malinami
Pyszny deser z dodatkiem makaronu czekoladowego, do którego byłam nastawiona dość sceptycznie. Otóż, naczytałam się, że może i pachnie przy gotowaniu, ale w smaku nie różni się niczym od zwykłego makaronu. Muszę tutaj Lubellę pochwalić, ponieważ opisy makaronów czekoladowych innych firm są tutaj sprzeczne ze smakiem makaronu czekoladowego marki Lubella. Czekoladowy smak jest wyczuwalny co dzieci uznają za ogromny plus. Takie zestawienie smakowe z domowym budyniem i sezonowymi owocami to strzał w 10! Polubią go młodsze i starsze dzieci :)


Potrzebujemy:
  • 500 ml mleka
  • 2 żółtka
  • 40 g cukru
  • 1 łyżeczka masła
  • szczypta soli
  • 40 g mąki ziemniaczanej
  • 1/2 opakowania makaronu mini świderki z czekoladą od  Lubella
  • kilkanaście malin
  • nasiona chia
Najpierw przygotowujemy budyń.

W rondelku umieszczamy 300 ml mleka, cukier, masło i sól i zagotowujemy.
W osobnym naczyniu mieszamy dokładnie żółtka z pozostałą częścią mleka i mąką. 
Wlewamy jajeczno mleczną miksturę na gotujące się mleko z cukrami i energicznie mieszamy do momentu zagotowania się.

W międzyczasie gotujemy makaron czekoladowy wg instrukcji na opakowaniu.

Do miseczki nalewamy gotowy budyń, na środku układamy pasek malin, z jednej strony umieszczamy makaron czekoladowy, a całość posypujemy ziarenkami chia.


08:50:00

Sałatka z botwinką i boczniakami

Sałatka z botwinką i boczniakami
Letnia sałatka z pysznym ryżem, który dzięki dodatkowi ryżu dzikiego ma lekko prażony posmak. Uwielbiam to w tej mieszance :)
Do tego pyszna chrupiąca botwinka, której gałązki są jak rubinowe diamenciki.
Grzyby cudownie uduszone na maśle i chrupiący słonecznik. Cudo! Musicie tego spróbować.


Potrzebujemy:

  • 100 g ryżu basmati z dzikim ryżem od Sonko
  • 2 młode buraczki z botwinką
  • 2 gałązki natki pietruszki
  • 150 g boczniaków
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki prażonych ziaren słonecznika
  • sól, pieprz
  • olej rydzowy tłoczony na zimno
Ryż gotujemy wg wskazówek producenta.
Botwinkę myjemy i drobno siekamy, bez buraczków.
Natkę pietruszki również drobno siekamy.
Ugotowany ryż wsypujemy do naczynia i posypujemy go botwinką i natką pietruszki. 
Boczniaki rozrywamy w palcach i dusimy na maśle około 7 minut, doprawiamy solą i pieprzem. Po czym wykładamy je na botwinkę. 
Całość posypujemy ziarnami słonecznika i skrapiamy olejem rydzowym.

18:13:00

Sałatka kresowa

Sałatka kresowa
Lekka, ale zarazem sycąca sałatka, która może być potraktowana jako danie obiadowe. Na pewno sprawdzi się podczas upałów, kiedy nie marzymy o gorącym obiedzie. Jestem przekonana, że połączenie genialnej papryki bez skórki, sera w zalewie i kiełbasy wieprzowej Kresowiak, której skład jest po prostu rewelacyjny (możecie to zobaczyć na zdjęciu) trafi w Wasze gusta. Wędlina ta robiona jest ręcznie i o jej wspaniałym smaku przekonacie się po prostu sięgając po nią na sklepowej półce. Lepszej nawet w domu nie zrobicie! :)


Potrzebujemy:

  • sałata
  • 3 grube plastry kiełbasy wieprzowej Kresowiak od Urbanowscy Tata i Syn
  • 4 łyżki sera korycińskiego w zalewie winegret
  • 1/2 pieczonej papryki
  • sezam
  • olej lniany tłoczony na zimno



Najpierw przygotowujemy paprykę. Usuwamy gniazda nasienne i opiekamy nad ogniem, aż skóra będzie całkowicie czarna. Takie papryki chowamy na 30 minut do foliowej torebki, szczelnie ją zamykając. Po 30 minutach z łatwością ściągniemy z niej skórkę. Później kroimy ją w kostkę, mniej więcej taką samą jak pokrojony mamy ser. 
Kiełbasę również kroimy w kostkę. 

Na talerzu układamy sałatę, posypujemy ją pieczoną papryką, serem i kiełbasą. Polewamy całość olejem lnianym i posypujemy sezamem.

09:36:00

Szybka zupa fasolowa

Szybka zupa fasolowa
Teraz, kiedy upały nam doskwierają ważna jest szybka organizacja obiadu. Coś jeść trzeba, a nadmierne dogrzewanie się obiadem to koszmar. Postanowiłam przygotować zupę z fasoli jaką miałam w swojej spiżarni. Patrzyła na mnie i patrzyła, aż skłoniła mnie, żeby jej użyć. Uwielbiam fasolę w słoiku, bo już nie muszę jej gotować, a to wielkie udogodnienie. :)


Potrzebujemy:

  • 1,5 l bulionu (ja miałam taki po gotowaniu białej kiełbasy, był na prawdę przepyszny)
  • 1 słoik  gotowanej fasoli białej z zalewą, u mnie La Selva
  • 400 ml przecieru pomidorowego
  • 5 plastrów wędzonego boczku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki sproszkowanej chilli
  • 2 cebule
  • 1 łyżeczka cukru
  • 3 łyżki oleju kokosowego
  • sól, pieprz
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy na nim pokrojoną w kosteczkę cebulę i pokrojony w cienkie paseczki boczek.
Następnie dorzucamy je do gorącego bulionu i doprawiamy. 
Do bulionu dolewamy również przecier pomidorowy i dorzucamy fasolę razem z zalewą.
Wystarczy zagotować i można zajadać.


16:42:00

Urodziny dla fana filmu Auta

Urodziny dla fana filmu Auta
Tym razem również z poślizgiem, ale nie jest to zależne ode mnie, więc myślę, że dla dzieci nie ma to znaczenia kiedy, tylko, czy w ogóle urodziny się odbyły.

Oskarek na swoje urodziny czekał z ogromną niecierpliwością. Już wcześniej widział część ozdób i nie mógł się doczekać. Jest ogromnym fanem Zyg Zaka i myślę, że to były najlepiej zaaranżowane urodziny jak dotychczas. Był szczęśliwy, że wszędzie są jego ukochane Auta. Zaproszenia rozdane, to jazda!

Zacznijmy od tortu, który został ozdobiony opłatkiem z wizerunkiem aut oraz świeczką neonową z wizerunkiem ulubionego autka.



Stół zdobił genialny obrus, który zakrył na prawdę duży stół, na nim poukładałam talerzyki, serwetki i czapeczki z wizerunkiem postaci z Aut.


Na stole poustawiałam również trąbki, a do szklanek urocze papierowe słomki.

Oprócz dekoracji stołu miałam również do dyspozycji piękny czerwony zestaw do dekoracji, który wymagał minimum nakładu pracy, a efekt był niesamowity! Dodałam do niego jeszcze kilka rozet i girlandę.




Oprócz trąbek mieliśmy również balony, bardzo duże i wytrzymałe balony :)

A także.. 



 Oraz sprężyny, które zamówiłam chyba z sentymentu do swojego dzieciństwa ;)


Momentem kulminacyjnym było rozwalenie piniaty wypełnionej po brzegi cukierkami :D

Do przygotowania "narzędzia zbrodni" posłużyła mi krepa w dwóch kolorach, czarnym i czerwonym, aby wszystko było zachowane w klimacie Aut.

Urodziny były fantastyczne, głównie dzięki atmosferze jaką tworzyły dodatki. Dziecko uradowane po same uszy. Nie można chcieć więcej! :)

Jeżeli macie w domu takiego zapaleńca na Auta lub jakąkolwiek inną bajkę, odsyłam Was do sklepu PARTY BOX.

Gwarantuję Wam, że będziecie ogromnie zadowoleni! :)



08:14:00

Placki na kefirze z truskawkami

Placki na kefirze z truskawkami
Pyszne i szybkie placuszki na orzeźwiającym kefirze z sezonowymi truskawkami. Nie wiem, czy obecnie jest lepsze połączenie z tymi pysznymi owocami. 
Ja placki na kefirze kojarzę z dzieciństwa. Kiedy mleko skwaśniało, razem z dziadkiem piliśmy je wymieszane z cukrem. Często także robiłam placki z jego udziałem. Co nie udało się zjeść przetwarzane było na twaróg. Niesamowite czasy..


Potrzebujemy:

  • 1 i 1/2 szklanki kefiru, u mnie Robico
  • 3 jaja
  • 2 łyżki płynnego oleju kokosowego
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki cukru 
  • szczypta soli
  • truskawki 

Wszystkie składniki na ciasto mieszamy ze sobą i odstawiamy na kilka minut. 
W czasie oczekiwania na ciasto kroimy nasze truskawki na plasterki. po czym łączymy je z ciastem.

Rozgrzewamy patelnię, na której będziemy smażyć placuszki. Ja użyłam patelni, do której nic mi się nie przykleja i smażyłam je bez  tłuszczu. Na rozgrzaną patelnię wylewamy małe placuszki i smażymy z obydwu stron. 

Podajemy z sosem truskawkowym lub cukrem pudrem.


16:16:00

Zapiekany kalafior

Zapiekany kalafior
Niesamowity dodatek do obiadu, który może służyć również jako samodzielne danie. Pyszny, rozpływający się w ustach kalafior ze zniewalającą serową skorupką. Jest to jedna z lepszych form podania kalafiora, moim skromnym zdaniem ;)



Potrzebujemy:
  • 1 kalafior
  • wrzątek
  • 200 g wędzonego bundzu, u mnie Wyroby Naturalne
  • 3 łyżki bułki tartej
  • sól, pieprz
  • świeży koperek
Kalafiora dzielimy na różyczki i obgotowujemy al dente w osolonym wrzątku. Następnie go odcedzamy.
Bundz kruszymy i posypujemy nią kalafior ułożony w naczyniu żaroodpornym i posypujemy wierzch tartą bułką, solą i pieprzem. Zapiekamy 15 minut w 200 stopniach C.
Podajemy posypany świeżym koperkiem.



14:32:00

Gadżety, których używam w moim domu

Gadżety, których używam w moim domu
W części pierwszej mojego posta o gadżetach, wspominałam już o kilku, których używam w swojej kuchni i są one mi niezbędne do codziennego gotowania.

Dzisiaj mam dla Was jeszcze 4 gadżety, o których chciałabym co nieco napisać, ponieważ są to absolutne "must have".

Zacznijmy może od rzeczy bardzo przyjemnych, czyli od przekąsek. Przekąski podczas seansu, czy spotkania z przyjaciółmi są nieodzownym punktem zabawy. My uwielbiamy popcorn, ale ten gotowy w saszetkach do mikrofalówki jest wg nas bardzo tłusty i przede wszystkim zawierający tłuszcze, jakich wcale nie chcielibyśmy zjadać. Pośpiech obecnych "czasów" często jednak brał górę nad wszystkim. Wszystko zmieniło się, kiedy poznaliśmy Pojemnik do popcornu, dzięki któremu przygotowałam już na prawdę kilka wersji pysznego popcornu. Ciągle próbuję nowych smaków i muszę przyznać, że to na prawdę rewelacyjne rozwiązanie, które nie ogranicza mnie w kuchni. W przeciwieństwie do maszynek do popcornu, można w nim przygotować popcorn z ziaren wcześniej lekko otoczonych tłuszczem i ulubionymi przyprawami.




Przejdźmy teraz do kuchennego pomocnika, który używany jest przeze mnie w wielu sytuacjach. Mam małą deskę do krojenia, ale odkąd ona pojawiła się w moim domu, już nie stanowi to dla mnie problemu :) Szufelka do krojenia bardzo fajnie przylega do mojej deski, dzięki czemu bez rozsypywania wszystko co już zdążyłam pokroić zgrabnie w niej ląduje. Dodatkowo szufelka posiada niewielkie otwory, dzięki czemu możemy w niej coś dodatkowo przepłukać lub odsączyć.


Teraz trochę mniej przyjemności - sprzątanie.

Muszę powiedzieć, że odkąd mam takie zgrabne kapcie z mikrofibry "Mopki" sprzątanie odbywa się niemalże "przy okazji". Frędzle dobrze zbierają ciągle gromadzący się kurz, a wieczorem wystarczy przeprać je ręcznie pod bieżącą wodą. Rano są znowu gotowe do pracy. dla mnie to hit, bo sprzątać to ja szczególnie nie lubię, a one robią to za mnie i jestem im za to ogromnie wdzięczna.





Do kompletu mam rękawicę z mikrofibry, która sprawdza się przy wycieraniu kurzy z mebli, przy wiecznym ścieraniu mokrej podłogi, bo coś przez przypadek się dzieciom rozlało i tak dalej. Jest bardzo chłonna i co najważniejsze - wielokrotnego użytku. Piorę ją bardzo często, a mimo to nic się z nią nie dzieje. :)




Wpis powstał we współpracy ze sklepem internetowym Goodest.


07:52:00

Wegańskie ciasto orzechowe

Wegańskie ciasto orzechowe
Ciasto, do użycia którego nie potrzebujesz mleka krowiego i jaj spod kurki ;) 
Jest ono niezwykle delikatne, a w ustach wręcz ciągnące od masła orzechowego. Ma wspaniały karmelowy posmak dodatkowo wzmocniony polewą. Znika w mgnieniu oka. Zajrzyjcie do Super Krówki po inne produkty wegańskie z fantastycznymi składami!


Potrzebujemy:

  • 1 szklanka mąki pszennej typ 450
  • 1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 i 1/2 szklanki mleka kokosowego
  • 1 szklanka masła orzechowego
  • 1/2 szklanki rozpuszczonego oleju kokosowego
  • 1/2 szklanki cukru kokosowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1/2 łyżeczki soli himalajskiej
Ponadto:
W dwóch miskach mieszamy osobno składniki suche i mokre.
Następnie szybko łączymy ze sobą obydwa typy składników i mieszamy tylko do ich połączenia. 
Foremkę o wymiarach 20-20 cm smarujemy tłuszczem roślinnym i wylewamy nasze ciasto.
Pieczemy je w temperaturze 180 stopni C przez 30- 40 minut.
Polewamy kremem orzechowo - kakaowym.




09:09:00

Ryżowe kotleciki

Ryżowe kotleciki
Wegetariańskie kotleciki, których smak jest na prawdę niebiański. Zwróćcie uwagę jak mało potrzeba, aby stworzyć danie obiadowe bez użycia grama mięsa. :) Do tego są bardzo proste i szybkie w wykonaniu i niezbyt pracochłonne :) Polecam.


Potrzebujemy:

  • 100 g suchego ryżu amerykańskiego, u mnie Sonko
  • 1 marchew
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 100 g wędzonej bryndzy
  • olej roślinny
Ryż gotujemy wg wskazówek producenta. Po ugotowaniu studzimy go, aby przejść do następnych kroków.
Surową marchew ścieramy na tarce.
Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oleju kokosowego, a cebulę kroimy w drobną kosteczkę. Następnie smażymy ją na rozgrzanym oleju. Musi się zeszklić i lekko zarumienić. Pod koniec na patelnię wrzucamy drobno posiekany ząbek czosnku.
W misce mieszamy ze sobą ugotowany i wystudzony ryż z surową marchewką, usmażoną cebulką z czosnkiem, mąką i pokruszoną bryndzą. 
Formujemy małe kotleciki, które układamy na foremce wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach przez 15-20 minut.
Podajemy na przykład z hummusem.

09:30:00

Makaronowa sałatka z natką pietruszki

Makaronowa sałatka z natką pietruszki
Sałatka ta kojarzy mi się z moim domem rodzinnym. Jest tak prosta, że przygotowywała ją wtedy moja młodsza siostra. Chyba wtedy pokochałam natkę pietruszki! :)


Potrzebujemy:

Makaron gotujemy wg wskazówek producenta. Po ugotowaniu przepłukujemy go zimną wodą, aby się nie sklejał.
Jajka ugotowane na twardo drobno siekamy i dodajemy do makaronu.
Z pęczka natki pietruszki odrywamy tylko listki i razem ze szczypiorkiem siekamy je na drobne kawałeczki i również dodajemy do makaronu.
Całość mieszamy z majonezem, solą i pieprzem.

16:20:00

Smaki lata - warsztaty z Kasią Gubałą

Smaki lata - warsztaty z Kasią Gubałą
Dokładnie tydzień temu byłam na bardzo ciekawych warsztatach kuchni wegańskiej pod dowództwem Kasi Gubały. Kasia, całkiem niedawno wydała książkę "Warzywa górą! Od korzeni po liście". Jeżeli jesteście ciekawi kuchni wegańskiej, po prostu musicie mieć tę książkę na swojej półce, a co najważniejsze, musicie często z niej korzystać. :) 

Kasia Gubała to fantastyczna kobieta, człowiek optymizm, zawsze uśmiechnięta i pełna energii! Skąd ją czerpie? Z roślin moi drodzy! :D

Do rzeczy, warsztaty nosiły nazwę "Smaki lata" i odbyły się w Art Hotelu we Wrocławiu. Organizowane były również przez redakcję magazynu Claudia.


Atmosfera była tak przyjazna, a ludzie otwarci, że nawet nie znając się wzajemnie łatwo połączyliśmy się w grupki tworząc pyszne dania kuchni wegańskiej. Czuwał nad nami chef kuchni Art Hotelu, za co bardzo dziękujemy.

Na warsztatach była również cudna Jula Cymbaluk - Masterchef Junior. Julcia, jestem pod wrażeniem! :)

Na naszym stanowisku wykonaliśmy makaron z soczewicy z pesto pietruszkowym, pomidorkami koktajlowymi i kiełkami rzodkiewki. Pan Fabijański postanowił nam towarzyszyć i oczywiście pomóc, w końcu kto lepiej ugotuje makaron jak nie sam mistrz? :) A sama Julka siekała nam pietruszkę. Grupa na poziomie milion 500! :D


Udało mi się jeszcze wychwycić, może nie w pełni jeszcze przygotowane, ale niezwykle pyszne pulpety z kaszy jaglanej. Cudo!


A teraz nasze gift paki ;)





09:02:00

Zupa rybna

Zupa rybna
Można nazwać ją pysznym rosołem z ryby, po prostu. Dużo warzyw, wywar z ryby, makaron, taka uleczająca zupa (wiem co mówię, dzięki niej żyję! :D ). U mnie w domu nigdy się takiej nie robiło, uważam to za wielki błąd, bo ja, fanka ryby, polubiłam ja od pierwszej łyżki. 
Po pyszne i świeże ryby, naturalnie, zapraszam do A+A Morskie Delikatesy.


Potrzebujemy:
Troć oczyszczamy, zalewamy wodą, dodajemy obrane warzywa, liść laurowy, ziele angielskie, sól i pieprz i gotujemy na wolnym ogniu około godzinę. Następnie całość przecedzamy, oczywiście nie wylewając wywaru ;)
Warzywa ścieramy na tarce.
Od kręgosłupa oddzielamy kawałki ryby i pozbywamy się wszystkich ości.
Osobno gotujemy makaron wg wskazówek producenta.
Do gorącego wywaru wkładamy filety ryby, które nie potrzebują wiele czasu, aby się ugotować, wystarczy 5-10 minut w bardzo gorącym wywarze.
Do wywaru dodajemy utarte warzywa i kawałeczki ryby. Zupę podajemy z drobnym makaronem.




Przepis powstał przy współpracy ze sklepem A+A Morskie Delikatesy, który możecie odwiedzić w Hali Blaszak przy ulicy Poleskiej 50, a także na EkoBazarze i Lokalnym Rolniku! :)

21:11:00

Rolady z oscypkiem i szczypiorkiem

Rolady z oscypkiem i szczypiorkiem
Wykwintny obiad nie dla każdego może znaczyć to samo. Na przykład u nas musi to być kawał mięcha, obowiązkowo, niestety ;) ja wolałabym inaczej, ale skoro musi już tak być, to staram się jakoś te obiady urozmaicać, żeby mi samej się nie znudziły ;) Ty razem padło na piersi kurczaka, dodatki jakie postanowiłam do nich dobrać to niewędzony oscypek i szczypiorek. Takie delikatne połączenie, ale jak smaczne dowiecie się tylko i wyłącznie przygotowując je u siebie w kuchni, nie ma lekko moi Kochani :D


Potrzebujemy:
Piersi dzielimy na połowy i lekko rozbijamy tłuczkiem. Posypujemy solą i pieprzem. Oscypki ścieramy na tarce na małych oczkach, a szczypiorek drobno siekamy.
Na każdym "kotlecie" równomiernie rozsypujemy utarty oscypek i szczypiorek. Zwijamy dłuższym bokiem do środka. Próbujemy zawinąć go na prawdę szczelnie, jednak nie martwmy się, ponieważ na prawdę gruba panierka nie pozwoli niczemu uciec ze środka, łącznie z sokami z mięsa, dzięki czemu nasze rolady będą niezwykle soczyste! :)
Macę i orzechy mielimy na grubość japońskiej "panko". Jajka rozkłócamy, będzie to około 3-4 jajka, ponieważ nasze rolady panierujemy aż 3 razy. Panierka, jajko, panierka, jajko, panierka. Powstanie nam gruba, ale pyszna skorupka.

Smażymy z obydwu stron na rumiano, na wolnym ogniu.





12:17:00

Truskawkowe na zimno z galaretką herbacianą

Truskawkowe na zimno z galaretką herbacianą
Lekkie ciasto, które podczas teraźniejszych upałów będzie niemalże zbawieniem. Korzystajcie z truskawek, które obecnie przeżywają swoją świetność. To najlepszy czas, żeby kupić je soczyste, pyszne, słodkie i cudownie czerwone. Mamy także dzisiaj pierwszy dzień lata, więc trzeba to jakoś uczcić. :) Całość zwieńcza cienka warstwa galaretki herbacianej.


Potrzebujemy:

  • kilkanaście kruchych ciasteczek
  • 1 opakowanie truskawkowych lodów w proszku
  • 200 ml zimnego mleka
  • 2 galaretki truskawkowe w proszku
  • 600 ml wrzątku
  • 10 - 15 truskawek

Galaretka herbaciana:

  • 2 torebki herbaty TEEKANNE Wild Berry
  • 150 ml wrzątku
  • 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1,5 łyżeczki żelatyny

Najpierw rozpuszczamy galaretki truskawkowe w 600 ml wrzątku. Odstawiamy do lekkiego stężenia.

Herbatę zalewamy wrzątkiem, słodzimy, wyjmujemy torebki i rozpuszczamy w niej żelatynę.

Kiedy galaretki truskawkowe zaczną tężeć, ubijamy lody w proszku z zimnym mlekiem. Do ubitych lodów dodajemy galaretki, następnie masę wstawiamy do lodówki na około 5 minut.

Foremkę o wymiarach około 20x20 cm wykładamy ciasteczkami. Na ciasteczka wylewamy naszą masę truskawkową i wkładamy w nią truskawki. Foremkę wstawiamy do lodówki, aby całość stężała. 

Podglądamy naszą herbacianą galaretkę, ona również powinna być lekko tężejąca, aby można ją było wylać na ciasto. Kiedy tylko zacznie tężeć, ją również wylewamy na ciasto.

Całość powinna tężeć w lodówce przez całą noc, żeby można było ciasto swobodnie i z łatwością kroić. Smacznego :)




16:44:00

Dobre Szparagi bez tajemnic

Dobre Szparagi bez tajemnic
Mówiąc szparagi, mamy na myśli zarówno te zielone jak i białe. Ich sezon rozpoczyna się w połowie kwietnia, a kończy w ostatnich dniach czerwca. Tyle w nich podobieństw, co i różnic.  Zarówno te białe, jak i zielone mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jest to związane tylko z kolorem? Czy może różnica w przygotowaniu i smaku jest tak wielka, że szparag, szparagowi nie równy? Postaram się napisać Wam wszystko co wiem, w Wy, w komentarzach dodajcie coś od siebie, będzie naprawdę bardzo miło.


Zacznijmy od tego, że szparagi są niezwykle zdrowe i niskokaloryczne. W 100 g szparagów mamy tylko 18 kcal. Mimo tego, że są tak „biedne” jeżeli chodzi o ich kaloryczność, to możemy o nich spokojnie powiedzieć, że są lekiem na całe zło. Przede wszystkim powinny się nimi zainteresować kobiety, które chcą zajść w ciążę, a także te będące w ciąży i karmiące piersią, ponieważ są bogate w kwas foliowy, który bardzo często kojarzy nam się z rozwojem płodu. Ponadto zawierają one witaminy C i E, beta – karoten, wapń, fosfor, potas, asparaginę, glutation, błonnik i inulinę.


Jak szparagi przygotować?

Istnieje diametralna różnica w sposobie przygotowania jednych i drugich szparagów. Ja zielone kocham za prostotę przygotowania, natomiast białe za smak. Ciągle nie mogę się zdecydować, co przemawia do mnie bardziej ;)


Otóż, zielone wystarczy nagiąć, a one same powinny pęknąć w miejscu, gdzie ich końcówka zaczyna być zdrewniała, umyć i przygotować w naprawdę kilka chwil. Pamiętajmy, że główki szparagów są niezwykle delikatne. Najlepiej szparagi gotować w wąskim wysokim garnku, związane w pęczek, aby główka wystawała ponad linię wody, ponieważ do ugotowania wystarczy jej para wodna.


Białe również należy nagiąć, aby pękły w odpowiednim dla siebie miejscu, ale też należy je cienko obrać, najlepiej obieraczką do warzyw aż do wysokości główek. Gotują się równie szybko co zielone około 3 minuty w osolonym wrzątku.


To już końcówka sezonu na te smukłe piękności, dlatego spieszcie się i cieszcie, póki są :) Wstąpcie na przykład do Dobre Szparagi i złóżcie zamówienie u miłego i życzliwego Pana Jakuba! ;)

A ja podsunę Wam jeszcze przepisy z wykorzystaniem szparagów:





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...