poniedziałek, stycznia 22, 2018

Co zrobić, kiedy dziecko nie chce przyjmować witamin?

Mam dwójkę dzieci i każde oporne jest na przyjmowanie wszelakich medykamentów. Są totalnie na nie, jeżeli chodzi o przyjmowanie witamin, a przecież witamina D w naszej szerokości geograficznej jest wskazana każdemu.. Poziom witaminy D3 w naszej szerokości geograficznej, zwłaszcza zimą, leci na łeb, na szyję. Poziom witaminy D3 możecie zbadać w przychodni.

Zawsze można sobie poradzić wciskając witaminy dziecku na siłę, tak po prostu, choć nie jestem tego zwolenniczką, niestety czasem trzeba. Tylko, czy o to, tutaj chodzi? Myślę, że nie tędy droga. 

Jak zachęcić dziecko do przyjmowania witamin?

Z dziećmi do 3 roku życia musisz się pomęczyć, taki lajf.. Ale później, jest high life, bo możesz podać mu żelki z witaminami, które zje ze smakiem. Ba! Nawet na samym początku tych codziennych rytuałów będziesz musiała się opędzać od małych rączek. 

witamina D w żelkach

Ja swojemu 3 latkowi podaję witaminę D i witaminę C w żelkach. Wybraliśmy markę Noble Health, która ma w swojej ofercie żelki witaminowe w opakowaniach po 60 sztuk, czyli na dwa miesiące. To się bardzo opłaca. 

Ja jestem zadowolona, że wreszcie udało nam się wyrobić nawyk brania witamin, bo przyznam szczerze, że wcześniej, kiedy dochodziło do histerii przy próbie ich podawania, mój mózg wypierał tę czynność i często zdarzyło mi się o tym zapomnieć. 

Żelki z witaminami traktujemy także jako podwieczorek, czyli w zasadzie zastępują "coś słodkiego". Oczywiście nie jest tak, że moje dziecko może zjeść coś słodkiego pod postacią tylko i wyłącznie żelek z witaminami, bardzo lubimy domowe słodkości, czego dowodem jest mój blog. :)

Żelki mają cytrusowy smak, a ich kształt przypomina pomarańczę. Są jednego koloru - pomarańczowego, ale to dobrze, ponieważ swój kolor zawdzięczają beta karotenowi, a nie jakimś dziwnym barwnikom.

Jestem bardzo zadowolona i polecam, koszt witaminy D3, czy witaminy C to niecałe 40 zł za opakowanie na 2 miesiące.

2 komentarze:

  1. Ja do teraz pamiętam jak mama podawała mi żelki czy popularne wówczas marsjanki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Miłego dnia!