13:49:00

Światło w stylu shabby

Zacznijmy od tego, że wciąż się urządzamy, nie chcemy żeby wszystko było od razu zrobione, od razu kupione: "byle jak, ale żeby było", bo chodzi nam o to, żeby wszystko do siebie pasowało i żebyśmy mogli w tym wszystkim wyrazić siebie. 


Jeszcze do niedawna w oknach nie wisiały nawet firany, a w zamyśle mam jeszcze zasłony i obiecuję kiedyś to nastąpi. :) Mam nadzieję, że całkiem niedługo. Na pewno będą to pastele, ale jeszcze nie wiem, czy wybrać jakieś wzory, czy postawić na jednolity kolor. Co o tym myślicie? Może macie zdjęcia swoich kompozycji? Chętnie je zobaczę, piszcie viola.huk@gmail.com

Nasze karnisze mają 20 lat, jak nie więcej, są po prostu pomalowane (niedokładnie, żeby było widać, że nadszarpnął je ząb czasu) i złożone na nowo. Materiał z jakiego są wykonane to drewno. Bardzo chciałam, żeby w salonie przy tak pięknych i dużych oknach karnisze były podwójne. Marzą mi się pięknie upięte zasłony i koronkowe firany. Okna to ważny element, dlatego zdecydowaliśmy się na tak duże w naszym domu. Światło dzienne dodaje nam niesamowitej energii.


Światło w stylu shabby to zupełne przeciwieństwo obecnego trendu, aby mieszkanie rozświetlać do granic możliwości. W mieszkaniu urządzonym w starym stylu jest przytulnie, wnętrze jest nieco przyciemnione, żyrandole, których światło skierowane jest w stronę sufitu nie rozświetla pomieszczenia tak bardzo jak te skierowane w dół, czy jeszcze lepiej - na różne strony. Oczywiście mamy teraz tyle możliwości, że żyrandol stylizowany na stary może świecić jak chcemy - miejmy na uwadze jednak to, że to już nie będzie to samo. Jeszcze nie odnalazłam idealnych żyrandoli, wciąż czekam na te, które zrobią na mnie niesamowite wrażenie, dlatego na razie wiszą same żarówki, cóż. :)

Ja swoje wnętrze rozświetlam tak bardzo jak to się da, ponieważ lubię jak jest jasno, ale mam też drugi wariant w postaci kinkietów, lampy stołowej, świecznika czy latarenek, które wnętrzu nadadzą miękkości i wieczorami będziemy mogli delektować się również blaskiem świec, czy przytłumionym światłem lampy oraz kinkietów (których jeszcze nie ma, wciąż nad nimi rozmyślam).


U dołu widzicie dwie latarnie. Celowo wybrałam je w dwóch rozmiarach, żeby uzyskać stopniowanie przestrzeni. Mogą one również być świetnym elementem dekoracyjnym stołu. Obecnie w sklepie Emako dostaniecie inne lampiony, ale polecam przejrzeć całą ofertę, ponieważ jest niesamowita wyprzedaż, na której możecie się obłowić jak norki!


Moje latarnie wyposażone są w świece ledowe na baterie. Gdyby po naszym domu nie biegały dzieciaki wybrałabym te na zwykłe świece, ale nie jestem przekonana, czy przy dzieciach byłabym w stanie to ogarnąć. Świece ledowe dają bardzo ciekawe złudzenie, działają zupełnie tak, jakby u góry palił się prawdziwy ogień - jestem nimi zachwycona!


Świecznik, mój czarny masywny świecznik. Słyszałam już wiele głosów za tym, że nie pasuje, że jest zbyt ciężki, ale mi bardzo odpowiada, skupia uwagę, jest widoczny. Być może kiedyś zdecyduję, żeby go przemalować, ale póki co bardzo cieszy moje oko.


Lampa - docelowo będzie stała na mniejszym stoliku lub szafce i zapewne w sypialni. Ma wysoką  drewnianą nóżkę i jest stylizowana na styl rustykalny. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia, od razu stwierdziłam, że musi być moja. Jest świetna. Wy również tak uważacie?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...