17:47:00

Drożdżowe misie z kabanosem

Rozpoczynamy sezon grillowy, spotkania na świeżym powietrzu, a także pikniki - czyli to, co dzieciaki lubią najbardziej. Zamiast zwykłej bułki możecie przygotować misie, które zostaną zjedzone przez Waszych milusińskich z wielkim apetytem. Z moim 4-latkiem zrobiliśmy je wspólnie. Mieliśmy przy tym świetną zabawę!



Potrzebujemy:

  • 400 g mąki pszennej
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 żółtka
  • 250 ml mleka
  • 40 g roztopionego masła
  • Kabanosy pieczone Maestro Henryk Kania
  • mały kawałek nori lub kulki pieprzu i suszony romaryn
Z podanych proporcji wyjdą 4 misie wielkości dłoni.

Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku z dodatkiem cukru. 
Do miski wsypujemy mąkę, mieszamy ją z solą. Do mąki dodajemy rozpuszczone masło, żółtka oraz rozrobione w mleku drożdże. Wyrabiamy ciasto. Będzie dość luźne, będzie kleić się do rąk. W razie konieczności można trochę ciasto podsypać mąką. 

Ciasto odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Potrwa to przy obecnej aurze około 30 minut. Żeby ciasto nie obsychało, należy zakryć je ściereczką.

Kiedy ciasto podwoi objętość blat wysypujemy mąką i ciasto jeszcze lekko wyrabiamy na blacie.

Dzielimy je na 4 części. Każdą z części dzielimy na 2 (1- głowa i uszy, 2 - tułów, nogi, ręce).

Na papierze do pieczenia układamy kulkę - będzie to głowa misia. Wcześniej odrywamy z części na głowę małe kuleczki - uszy. 

Kabanosa dzielimy na 2 połówki, odcinamy od nich po plasterku i wciskamy w środek ucha. Uszy układamy lekko pod głowę misia, aby się z nią skleiły. Ja do formowania wszystkich części pomagałam sobie oliwą, wtedy ciasto nie lepi się do dłoni i jest znacznie lepiej plastyczne.

Z części na tułów i kończyny ponownie robimy dwie kulki. Jedna z nich to podłużny tułów, który przylepiamy do głowy. Z kulki na kończyny 1/4 to nogi, reszta ręce, które mają trzymać kabanosa.

Oczy, nos i usta wycinamy z nori lub robimy z pieprzu i rozmarynu.

Misie od razu po zrobieniu wkładamy do piekarnika na 20 minut i pieczemy w 180 stopniach.


1 komentarz:

  1. Ale fajna misiowa rodzinka. Na pewno była świetna zabawa w kuchni. Moje dzieci też uwielbiają mi pomagać ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...