16:02:00

Lemoniada miętowa

Coraz bliżej lato, słońce, imprezy do rana, grille, ogniska, dzikie tańce! A coś oprócz alkoholu pić trzeba (hłe, hłe, hłe, żarcik, wcale nie namawiam do spożywania alkoholu ;). Ja stawiam na lemoniadę, ale od zawsze lubiłam nutkę orzeźwienia w postaci mięty, więc w mojej lemoniadzie musiała się ona również znaleźć.


Dodatki zależą od Waszego gustu, ale baza jest bardzo ważna i niezmiennie ta sama - dobra woda.

Poprzez dobrą wodę rozumiem taką, która została oczyszczona, ja używam filtra do wody. Porządnego filtra, który zamontowany jest w szafce pod zlewem, nigdy nie chciałam się bawić w małe czajniki do filtrowania wody, bo tej akurat zawsze muszę mieć dużo pod dostatkiem, mała dzbankowa pojemność nie satysfakcjonowała mnie.

Jak już mamy tę dobrą wodę, to bardzo ważnym etapem jest także umycie owoców, czy ziół jakie chcecie dodać do napoju. Myjemy je pod bieżącą wodą, aby jak najlepiej oczyścić wszystkie składniki. Dodatkowo cytrynę warto sparzyć wrzątkiem, jeżeli używacie również skórki. Niestety nie mieszkamy na Sycylii i jakoś te owoce cytrusowe muszą do nas dotrzeć. Oczywiście mamy do wyboru dwie opcje: standardowe cytryny, które możemy dostać wszędzie oraz te niewoskowane - czyli w tym wypadku najlepsze. 

Do przygotowania lemoniady należy przygotować:
  • 1 litr wody
  • 3 łyżeczki miodu
  • 1 cytrynę
  • kilkanaście listków świeżej mięty
Miód możemy rozpuścić w ciepłej wodzie - nie może być ona zbyt ciepła, aby cenne składniki miodu nie zostały przez Was unicestwione. Warto o to zadbać, szczególnie teraz, kiedy pogoda płata figle. Niby ciepło, ale nie do końca, wystarczy chwila nieuwagi, pach, pach i przeziębienie gotowe. Mówię Wam to ja - aktualnie przeziębiona.

Liście mięty można trochę pougniatać, żeby wydobyć z nich jeszcze więcej smaku i aromatu, choć  nie jest to koniecznie. 

Cytrynę kroimy na plasterki. Ładne duże wrzucamy do lemoniady, z reszty wyciskamy ok i wlewamy do wody. Dodajemy miód i liście mięty, mieszamy, dostawiamy na kilka minut, aby mięta zaczęła działać! :)

Nie dodałam kostek lodu prawda? Ha! Bo nie trzeba. Woda z filtra jest to woda dość chłodna i orzeźwiająca, dlatego nie muszę dodawać lodu, żeby napić się przyjemnie chłodnego napoju. :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...