22:12:00

Kosmetyczne podstawy dla mamy i dziecka od Ziaji

Mam swoje typy produktów, których używam regularnie. Takich, które nie zawodzą, a są podstawą pielęgnacji, czy po prostu higieny. Może Wy macie takie swoje ulubione produkty i chcielibyście mi o nich napisać? Chętnie wymienię się spostrzeżeniami lub po prostu przetestuję to co dla Was jest numerem 1! :)

Pierwszy z nich to Mydło z algami pod prysznic z serii Sopot spa. Ta seria to zapachowy odlot. Tak, odlot! Używając kosmetyków z tej linii czuję się doskonale, mają one na mnie naprawdę świetny wpływ i są domowym spa zarówno dla mojej duszy, jak i ciała. Dla mnie bardzo ważny w kosmetykach jest zapach, wygląd i oczywiście działanie. 


Mydło pod prysznic bardzo dobrze się pieni, jest wydajne i doskonale spełnia swoją rolę. Delikatnie wygładza, nawilża i nie podrażnia.


Kolejne dwa produkty jakie pozwalają mi poczuć się jak w spa to Krem ochronny aktywnie nawilżający z serii Sopot spa, który ma tak fantastyczny i niechwilowy zapach, który jak dla mnie może być używany zamiast perfum. Droga Ziaja, może zastanowisz się nad wyprodukowaniem perfum Sopot spa? Chętnie kupię! :) Wykazuje bardzo dobre działanie nawilżające, dokładnie tego potrzebuje moja skóra, dopiero on sprawił, że przestałam zmieniać skórę jak kameleon. Nie pozostawia po sobie tłustego filmu i nadaje się bardzo dobrze pod makijaż. Drugim produktem jest Maseczka nawilżająca Sopot spa. Żelowa maseczka, która pozwala mi się zrelaksować. Delikatnie chłodzi, nawilża i odpręża. Stosuję ją 2 razy w tygodniu, wtedy kiedy mam chwilę dla siebie. Łatwo się zmywa, co jest dla mnie dużym plusem.


Zmywanie makijażu ułatwia mi Płyn micelarny z serii Ulga dla skóry. Delikatnie, ale zarazem dokładnie zmywa makijaż, nie podrażnia, przywraca naturalne PH skóry oraz je utrzymuje. Doskonały zarówno rano, jak i wieczorem, ja używam go częściej wieczorem. 


Na rano zostawiam sobie tę przyjemność! 
Tonik z kwasem hialuronowym jagody acai. Bardzo go lubię przede wszystkim za efekt jaki pozostawia na skórze oraz uczucie odświeżenia jakie czuję zaraz po jego użyciu. Delikatnie nawilża moją skórę i ją oczyszcza. Zawiera same naturalne składniki. Posiada atomizer, którym spryskujemy wacik i przecieramy delikatnie twarz.


Moje dłonie to temat rzeka. Przy dwójce dzieci, domu, w którym ciągle trzeba coś myć i ścierać, bo małe brudne rączki wiecznie coś brudzą oraz zakładaniu ogrodu, niestety wołają o pomstę do nieba. Mogłabym używać rękawiczek, ale chyba by mi dnia nie starczyło. Wieczorami ratuje mnie Krem do rąk z bio olejkiem arganowym i gliceryną. Zimą używam go tak często jak to potrzebne i dzięki niemu moja skóra utrzymała się w naprawdę dobrej kondycji, to była pierwsza zima, podczas której moja skóra nie pękała do krwi. Brutalne, ale prawdziwe, tak zima wpływa na moją skórę dłoni, na którą zwyczajnie zbyt mało uważam. Krem doskonale nawilża oraz wzmacnia barierę hydro - lipidową. 


Higiena miejsc intymnych to również ważny temat, szczególną uwagę powinnyśmy zwrócić na to latem, kiedy podczas miesiączki bywa naprawdę ciężko.. Wiesz o czym mówię. 

Używam go od dawna, głównie dlatego, że jest skuteczny w przypadku infekcji intymnych, dokładniej mówiąc, pomaga się ich wystrzegać. Duża butelka i pompka to również jego atuty. Jeżeli wciąż szukacie swojego ulubionego płynu - spróbujcie, przekonacie się, że jest rewelacyjny.


Pielęgnacja moich dzieci nie opiera się na zbyt wielu kosmetykach, ponieważ nie ma takiej potrzeby. W okresie wiosenno - letnim dzieciaki potrzebują tych 3 rzeczy:

Stosujemy go powyżej 6 miesiąca życia dziecka, to preparat 2w1, takie lubię najbardziej. Nie szczypie w oczy, co pozwala na prawie bezstresowe umycie główki dziecka.

Nigdy nie spowodował podrażnienia skóry u moich dzieci, bardzo lubią się w nim kąpać. 

Żel ten nie zawiera slesu, mydła, ani barwników.

W tym roku postawiłam na 30, w zeszłym roku moje maluszki smarowane były 50. Bardzo podoba mi się to, że mleczko jest w sprayu, co pozwala mi na lepsze rozprowadzenie preparatu na skórze dzieci. 

Nakładamy standardowo 15 minut przed wyjściem na słońce oraz kilkakrotnie podczas przebywania na słońcu. Dodatkowo nawilża wysuszoną słońcem skórę.



Długo szukałam preparatu, który będę mogła stosować u moich dzieci. U starszego synka niestety ukąszenia pozostawiają bardzo duże bąble, które długo się utrzymują. Dodatkowo grasują coraz częściej kleszcze, które spędzają mi sen z powiek.. Szukałam, aż wreszcie znalazłam naprawdę godny polecenia płyn przeciw insektom dla dzieci. Doskonale chroni, pięknie pachnie i nie podrażnia dzieci. Stosujemy co 4 godziny na odsłonięte części ciała uważając na oczy i usta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci Drogi Czytelniku za cenny komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...