wtorek, lutego 18, 2020

Dieta sokowa - czy warto?

Po co dieta sokowa?


Dietę sokową przeprowadziłam w celu oczyszczenia organizmu. Nie traktowałam tego jako dieta odchudzająca. Odchudzanie to zupełnie inny temat. Najbardziej chodziło mi o to, żeby oczyszczanie organizmu pozwoliło mi poczuć się lżej. Soki w diecie dostarczają mnóstwa witamin i minerałów, czego absolutnie potrzebowałam. Ty też tego potrzebujesz!

Przygotowanie do diety sokowej


Dwa dni wcześniej należy się przygotować do diety, a właściwie detoksu. Detoks sokowy wybrany przez siebie może trwać 1, 3 lub 7 dni. Ja wybrałam opcję 3 dniową, ponieważ to właśnie ona pozwala odczuć efekty. 

Przygotowanie oznacza jedzenie lekkich posiłków, odpowiednie nawodnienie organizmu, nieprzejadanie się oraz wysypianie się. 

detoks-sokowy


Dieta sokowa dzień 1


Każdy dzień diety rozpoczynamy od szklanki wody z cytryną. U mnie była to szklanka ciepłej wody z cytryną. Otóż, taka woda z cytryną dodawała mi energii, ale.. jeszcze nie pierwszego dnia.

Pierwszego dnia miałam ogromny problem, żeby na samych sokach funkcjonować normalnie. Rano było mi trochę niedobrze, więc mimo wszystko musiałam coś zjeść. Soki owocowe smakowały mi bardzo, były przepyszne. Do soków warzywnych ciężko jest mi się przekonać. Jeżeli chodzi o warzywa, to wolę je zjeść w całości. Ale to ja, a Wy możecie mieć inne podejście i będziecie nimi oczarowani. Tego dnia kawa była mi bardzo potrzebna, czułam wychłodzenie organizmu. Nie wiem czy było to spowodowane piciem soków. Starałam się każdy z soków wyjmować z lodówki godzinę przed wypiciem, ale różnie to bywało. Myślę, że latem taka zimny detoks sokowy byłby wybawieniem.

Dieta sokowa dzień 2


Dzień drugi również rozpoczęła woda z cytryną. I dnia drugiego miałam silny przypływ energii. Dosłownie tryskałam energią. Kawę wypiłam dopiero w południe, zupełnie dla przyjemności, bo kawa sprawia mi przyjemność. Dla mnie ogromną przyjemnością jest wypicie kawy. Kawę piłam zawsze po przebudzeniu, nie było innej opcji. Kiedy nie wypiłam kawy od razu po przebudzeniu, objawiało się to bólem głowy. Mam niskie ciśnienie z natury.

Picie soków tego dnia nie sprawiało mi problemów. Energia towarzyszyła mi cały dzień. Tego dnia zrobiłam mnóstwo rzeczy. Nie wiem czy wykonałabym tyle rzeczy na ogrodzie jeśli nie dieta sokowa. Nigdy nie udało mi się zrobić aż tyle. Dlatego ja, niedowiarek, uwierzyłam w tę dietę! 

W tym dniu były również walentynki, a nazwy soków takie jak: Lawina rozkoszy, czy Eliksir miłości doskonale nawiązywały do tego dnia. To zupełnie jak z kapsami pod napojami Tymbark. Zawsze napis pod kapslem doskonale pasuje do sytuacji. 

Dieta sokowa dzień 3


W 3 dniu również towarzyszyła mi niesamowita energia. Obudziłam się rano, wypiłam wodę z cytryną, później sok i ponownie wykonałam bardzo dużo pracy w ogrodzie. Ogród to moja odskocznia od rzeczywistości. Kocham rośliny, uwielbiam patrzeć na nie codziennie, śledzić ich wzrost, cieszyć się z każdego nowego rozkwitniętego kwiatka, z warzyw zebranych z ogrodu. To taki mój mały raj na ziemi.

To była sobota - dzień mopa, więc mnóstwo pracy w domu, szczególnie w domu alergika. Dzień minął mi szybko i intensywnie. Czułam się lekko i doskonale. 

Co piłam podczas diety?


Soki Sport  Food jakie ja piłam są soki tłoczone na zimno, utrwalane metodą HPP. Są bardzo smaczne, bez dodatku cukru i soli. Mi najbardziej smakowały soki z dodatkiem kokosa, ale ja po prostu kocham wszystko co kokosowe. Soki tłoczone na zimno zawierają dużo błonnika, więc mogą się rozwarstwiać, co mi zupełnie nie przeszkadzało.

Na każdej butelce mamy podaną kaloryczność soku, a także skład i datę przydatności do spożycia.

Na moim Instagramie zapisałam Wam w relacjach jak to wyglądało. Zajrzyj koniecznie! TUTAJ

Codziennie miałam do wypicia 5 butelek soku po 500 ml każda. Ich kolejność nie jest przypadkowa. Wraz z sokami, jakie można zamówić na stronie internetowej dostaje się rozpiskę jaki sok i o której godzinie należy wypić. 

Czy polecam dietę sokową?


Detoks sokowy zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i z przyjemnością robiłabym go raz na dwa miesiące, dlatego że to fajna odskocznia od codzienności, a także doskonała nauka systematycznego jedzenia i dobrych nawyków. Nawyk picia wody z cytryną pozostanie ze mną już chyba na zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkiego smacznego

Copyright © Gotuj i Mieszkaj , Blogger